Browsing Category:

fotografia

In fotografia, projekt, rozmowa/wywiad, wnętrza on
3 lipca 2016

6. piętro – w pracowni u Antoniny

Antonina Dolani, pracownia, fotografia, magazyn, sesja zdjęciowa, zenja blog

Pracownia Antoniny mieści się na 6. piętrze eleganckiej kamienicy blisko Aleji Jerozolimskich w Warszawie. Ale nie sądzcie, że doświadczycie odgłosów zakorkowanego miasta! Panuje w niej kameralny klimat, sprzyjający twórczej atmosferze. Drewniane okiennice wychodzą na podwórze i na inne mieszkania, a szczególnie na jedno, chyba opuszczone, zagadkowe, jakby skrywało przedwojenne tajemnice. A to wszystko spowite atmosferą warszawskiego poranka, powoli zaczynającego tętnić życiem. Read more

In 3po3, design, diy/tutorial, fotografia, grafika, wnętrza on
25 czerwca 2016

3po3#20 wnętrza, grafika, biznes, DIY – inspiracje z sieci

cotton balls, kaktus, sukulent, domowa pracownia, aranżacja wnętrz, wnętrze, inspiracje, zenja blog
Czerwcowe inspiracje będą obfitowały we wnętrza, grafikę, design, kolory, DIY i biznesowe tematy. Ciekawe, czy ktoś zauważył, że nie było edycji majowej? 🙂 W ramach rekompensaty dorzucam dodatkową inspirację 🙂 Startujemy!

biurko

1. Nie mogłam się powstrzymać i zaczynam od aranżacji wnętrz, a dokładnie od pomysłów na urządzenie przestrzeni biurowej. Jeśli macie do dyspozycji tylko miejsce do pracy w boxie biurowym, to na tej stronie znajdziecie kilka ciekawych opcji. Mi się najbardziej spodobały kaktusy 🙂

2. Zgrabnie przechodzimy do gadżetów DIY, które przyozdobią nasze biurko, a przy okazji będą praktyczne. Najbardziej spodobał mi się tekturowy słoń (oczywiście, że bardzo potrzebny!) oraz kartonowa taca. Więcej inspiracji tutaj.

3. Kable, gniazdka – to odwieczny problem naszych wnętrz. Pewnie znacie kilka pomysłów na ich ukrycie albo – wręcz przeciwnie – pokazanie w estetycznie zachęcający sposób. Jeśli chcecie więcej takich rozwiązań, to sprawdźcie te tutaj.

keepcup, blackberry, cotton balls, kaktus, sukulent, domowa pracownia, aranżacja wnętrz, wnętrze, inspiracje, zenja blog

keepcup, blackberry, cotton balls, kaktus, sukulent, domowa pracownia, aranżacja wnętrz, wnętrze, inspiracje, zenja blog

biznes

1. Zaciekawiło mnie spojrzenie Pawła Tkaczyka na sprzedawanie tego, co się lubi. Przeczytajcie ten treściwy, ale i dosadny post pt. „Jeśli kochasz to, co robisz, nie waż się tego sprzedawać”, w którym Paweł cytuje samego Jokera 🙂

2. Teraz mniej humorystyczny artykuł, ale praktyczny, gdyż dotyczy tego, kiedy własna firma się opłaca. Kasia, autorka wpisu, dodatkowo objaśnia podstawowe zagadnienia dot. działalności gospodarczej. To bardzo wnikliwa analiza. Polecam dla spragnionych wiedzy.

3. Jeśli chcecie zrobić samemu wizytówki lub je udoskonalić, to z pomocą przychodzi artykuł z bloga Ideagrafika, w którym znajdziecie konkretne wskazówki dot. wymiarów, ustawień kolorów i rodzajów papieru.

aranżacje wnętrz/design/grafika

1. Kolory + dobra grafika + design, czyli kreatywne tapety na telefon. Sprawdźcie basen artystyczny Poolga, który zadba o Wasze telefony, aby świeciły wydłużonymi pandami lub żółwiami na szczudłach.

2. Ostatnio lubię oglądać logo, logotypy i opakowania. Natknęłam się na pomysłowo zaprojektowany dżem w puszce o super nazwie: „jami jami”! Myślałam, że da się go kupić (oczywiście po to, aby mieć miły akcent w kuchni!), ale nie znalazłam go w żadnym sklepie 🙂 Przy okazji polecam sprawdzić portfolio autora – ma na koncie inne fajne logotypy.

3. Zobaczcie, jak elegancko można zaprojektować wnętrze spożywczaka! I to za pomocą drewna oraz industrialnych akcentów. Chodziłabym do takiego sklepu, mimo iż nie lubię robić spożywczych zakupów.

BONUS

Uwielbiam niecodziennych fotografów! Na pewno do nich zaliczają się Lori Nix i Kathleen Gerber, które co prawda robią niewiele zdjęć, a to dlatego, że są każda sesja jest bardzo wymagająca. Wyobraźcie sobie, że aż pół roku potrzebują na przygotowanie się! W tym czasie zajmują się aranżacją wnętrz, które potem fotografują. Precyzyjnie tworzą miniaturowe przestrzenie tak, aby przypominały katastrofę. Jestem też pod wielkim wrażeniem ich pracowni. Panuje w niej chaos, jaki twórczy! Trochę jak u mnie. 🙂


Aby nie przegapić żadnego zenjowego wpisu, zachęcam do zapisania się na newsletter. Czasami wysyłam małe bonusy 🙂  Po wypełnieniu poniższych pól, nie zapomnij proszę sprawdzić skrzynki odbiorczej.

cotton balls, kaktus, sukulent, domowa pracownia, aranżacja wnętrz, wnętrze, inspiracje, zenja blog

Czy warto brać udział w wyzwaniach na Instagramie?

Najpierw Wam wyjaśnię w skrócie, o co chodzi w tych wyzwaniach, jeśli słyszycie o nich po raz pierwszy: 


na każdy dzień przewidziane jest hasło, które trzeba zinterpretować w formie rysunku lub napisu, następnie zrobić zdjęcie i opublikować na Instagramie, używając odpowiedniego hashtaga. Po czym warto skomentować i polubić dzieła innych uczestników danego wyzwania.


Moje doświadczenie to udział w 7 wyzwaniach, w tym w 2 własnych. O dziwo – najpierw zorganizowałam swoje wyzwania, a dopiero potem dołączyłam do innych.

W jakich wyzwaniach brałam udział?

  • #letterattackchallenge (wyzwanie hand letteringowe, polegające na stworzeniu napisu w języku niemieckim, który przypada na dany dzień),
  • #kalligraphiechallenge (wyzwanie hand letteringowe, podobne do tego powyżej, w którym obrałam sobie za cel, że wyrazy będę kaligrafować specjalnym piórem),
  • #brushletterpracticechallenge (wyzwanie hand letteringowe, podobne do pierwszych dwóch, tylko że w języku angielskim),
  • #hobonichichallenge (wyzwanie rysownicze/gryzmołowe, jeden rysunek dziennie),
  • #rockyourhandwriting (wyzwanie hand letteringowe, mające na celu ćwiczenie pisania dłuższych wypowiedzi, np. tekstu piosenki albo listy zadań. Kilka razy wzięłam w nim udział, gdyż było dosyć czasochłonne),
  • #decemberdoodling i #izdoodling – to już rysownicze/gryzmołowe wyzwania własnej produkcji, które zachęcały do intepretacji hasła, przypadającego na dany dzień, na specjalnie przygotowanym szablonie.

Co mi dały te wyzwania?

  1. przede wszystkim dobre samopoczucie o poranku, gdyż głównie wtedy się za nie brałam (no dobra… czasami zdarzyło się wieczorem…),
  2. samorozwój; podpatrywałam innych, ćwiczyłam poprzez naśladowanie i tworzyłam własne wersje,
  3. mam w planach zrobienie własnego fonta,
  4. rozwój mojego konta na Pintereście; założyłam nowe tablice dot. doodlingu i hand letteringu, zaczęłam zbierać inspiracje i je przepisywać/przerysowywać w ramach ćwiczeń, dodatkowo zwiększyła mi się przez to ilość obserwatorów,
  5. zaczęłam ćwiczyć pisanie piórem do kaligrafii,
  6. coraz częściej pokonuję barierę wstydu, związaną z brakiem talentu, czyli gryzmolę, jak potrafię i nie przejmuję się, że nie produkuję arcydzieł,
  7. nowe znajomości na Instagramie. Chciałabym wspomnieć o dwóch dziewczynach, z którymi utrzymuję kontakt w komentarzach; jedna pisze miłe rzeczy nt. mojego biurka i rzuciła luźną propozycję, aby wpaść do niej do Berlina, aby pomóc przy urządzaniu biurka, a druga zatęskniła, kiedy nie było mnie na Instagramie przez dwa dni. Ale to miłe!
  8. warto jeszcze wspomnieć, że poprzez udział w wyzwaniach diametralnie wzrosła mi ilość obserwatorów na Instagramie. Byłam zdziwiona, gdyż wielu uczestników ma talent i dużą fantazję, dlatego zastanawiałam się, czemu mi zaczęło przybywać obserwatorów więcej niż zazwyczaj. Robiłam zdjęcia jak zawsze, czyli z biurkiem tle. Niby nic dziwnego, ale okazało się, że wyróżniłam się dzięki temu, gdyż większość pokazuje tylko kartkę papieru.
  9. minusów nie zauważyłam.

Chyba już nie muszę odpowiadać na tytułowe pytanie 🙂 Dodam jeszcze, że wyzwanie w obcym języku to też świetna okazja do poznania nowego słownictwa!


A Wy macie już podobne doświadczenia na swoim koncie? No i zastanawiam się nad organizacją wyzwania hand letteringowe. Ciekawe, czy byłyby tutaj chętne osoby?


Bonus: przygotowałam specjalny kalendarz z zaznaczonymi kilkoma wyzwaniami, które odbywają się w marcu. Każdy dzień to kilka hashtagów, które sugerują, jakie zadanie trzeba wykonać. Aby otrzymać taki kalendarz, wystarczy się zapisać do zenjowego newslettera. Wtedy otrzymasz link do strony z PDF-em. Bonus obowiązuje jeszcze przez tydzień czasu.