Browsing Category:

kawa

In 3po3, blogowanie, kawa, książki, projekt, rozwój osobisty on
24 stycznia 2016

Noworoczne postanowienia, czyli książki kawa i blog – 3po3 #16

To mój pierwszy wpis z serii noworocznych postanowień! Z tej ekscytacji wpadłam na pomysł, aby wrzucić go w ramy cyklu 3po3 (9 inspirujących linków/miejsc z sieci), lecz tym razem linków będzie mniej, a tekst bardziej osobisty 🙂 Wychodzę z założenia, że ograniczenia często ułatwiają mi życie, dlatego podzieliłam postanowienia na 2016 rok, zgodnie z założeniami wpisów typu 3po3, na 3 kategorie: książkową, kawową oraz blogową.


Jakie książki planuję zakupić w 2016 roku?


„Esencjalista” – Greg McKeown; o tej książce nasłuchałam się w podcaście Brandona Vaughn’a, który poświęcił jej kilka odcinków. Minęło parę miesięcy i zapragnęłam powrócić do tej pozycji, ale prywatnie, bez komentarza Brandona. Mam wrażenie, że chcę za dużo rzeczy robić naraz. Znacie to podejście? Dlatego zapragnęłam poczytać o produktywności i nie rozmienianiu się na drobne.

„101 Things To Do Before You Die” – Richard Horne; brzmi smutno, a nawet depresyjnie wraz z poprzednią moją propozycją, ale się nie martwcie! Chodzi mi o życie „pełną gębą”! Kreatywnie i inspirująco! Lubię książki, które dają mi nowe pomysły albo dzięki którym coś odkrywam! Jestem również ciekawa graficznej oprawy książki, powinno się dużo w niej dziać. Nie ukrywam, że podoba mi się obecna cena za używany egzemplarz w bardzo dobrym stanie (prawdopodobnie nowy) – 0,01 Euro + przesyłka! 🙂

„365 Things to Draw and Paint – Fiona Watt; wiecie przecież, że polubiłam rysownie, dlatego zapewne nikogo nie dziwi ta książka 🙂 Jestem nadal na poziomie raczkowania i muszę dużo ćwiczyć poprzez przerysowywanie, stąd mój wybór. Fiona Watt przygotowała proste rysunki (różnych zwierząt i twarzy), które można spokojnie przerysować albo nawet odcisnąć kciukiem! 🙂


A może jakieś postanowienia dotyczące kawy?


Również nie jest tajemnicą, że uwielbiam kawę! 🙂 Czy ktoś by przypuszczał, że kilka lat temu nią gardziłam?! Jakże mogłam! Oczywiście i w 2016 roku będę pić kawę, odkrywać nowe smaki oraz kawiarnie, ale dodatkowo planuję poszerzyć moje umiejętności kawowe.

Cascara; piłam tylko raz i się w niej zakochałam! Bardziej herbata niż kawa, ale pochodzi od kawowca. To zasuszone skórki z owocu kawowca (w którym to znajdują się ziarna kawy). Do niedawna cascara była uważana za odpad albo nawóz, a teraz weszła na salony. Ma słodki smak. Pycha! Spróbujcie! Mam zamiar ją zakupić i nauczyć się przyrządzać. W filmiku mała prezentacja sposobu parzenia.

Aeropress; w końcu chcę opanować to cudo! Dla niewtajemniczonych: jest to sposób parzenia kawy. Wprawieni aeropressowicze potrafią uzyskać nawet napar podobny do espresso! Sposób parzenia polega na wyciśnięciu esencji przez filtr. Urządzenie jest małe, wręcz idealne do podróżowania 🙂 Zobaczcie tutaj sami.

Myślałam, aby na trzecim miejscu dać coldbrew (kawa na zimno, ale nie espresso z lodami), lecz ostatecznie wybrałam chai latte. Wiem, że to też bardziej herbata niż kawa, ale znalazłam przepis na bazie kawy, który mi… …nie wyszedł… Postawiłam sobie za cel, że w tym roku stworzę własny sposób na chai latte z użyciem kawy! I się nim z Wami podzielę, jeśli będziecie zainteresowani 🙂

Noworoczne-postanowienia-3po3-zenja-blog


Czy mam jakieś postanowienia blogowe?


Owszem! Stworzenie 3 filmików; podobnych do tych, które zrobiłam w 2015 roku. Będą krótkie, z fajną muzyką, momentami zabawne i nawiązujące do wpisu blogowego albo do mojej pracy, np. backstage sesji zdjęciowej. Ale nie wiem, czy nie wyłamię się i nie stworzę mini fabuły 🙂 Mam już nawet chętnego aktora! 🙂

Planuję kontynuować cykl rozmów z kreatywnymi osobowościami, jednakże z naciskiem na ich miejsce pracy, aby nawiązać do mojego projektu DESKme.

Newsletter; w końcu rozpoczęłam z nim przygodę! Obecnie powiadamiam o nowym wpisie na blogu, lecz w domowym zaciszu gromadzę pomysły na niespodzianki dla Was, które będziecie dzięki niemu otrzymywać. Dlatego zapraszam do zapisania się czym prędzej! Zajmuje to 4,5 sekundy 🙂

To tyle moich wywodów. Udało mi się ułożyć w osobliwy sposób 9 postanowień noworocznych. I teraz pytanie do Was, ale żeby było trochę inaczej, to zdradźcie mi proszę, jaką książkę macie zamiar przeczytać w tym roku, czy chcecie odkryć coś kawowego albo prowadzicie bloga i planujecie na nim zmiany?

Noworoczne-postanowienia-3po3-zenja-blog2

In blogowanie, diy/tutorial, do pobrania, grafika, kawa on
29 września 2015

Październikowa organizacja

Z jednej strony cieszę się na nadchodzący miesiąc, z drugiej strony mam pewne obawy… Czeka mnie przeprowadzka! Już miesiąc temu rozpoczęłam segregację rzeczy, aby powyrzucać niepotrzebne graty. Czyli od miesiąca przez mój korytarz przeciśnie się tylko wychudzona fretka (na szczęście taka ze mną nie mieszka :-), ale nie dlatego że umarła z głodu!).

pazdziernikowa organizacja zenja blog porzadki
więcej moich zmagań na zenjowym fanpejdżu 🙂
Do tego dochodzi prowadzenie bloga oraz mojej działalności fotograficznej. Aby nie przegapić niczego, co się dzieje w blogosferze (a może to się zdarzyć, jeśli stracę poczucie czasu, zakopując się w pudłach), chcę się wcześniej zorganizować. Lubię sobie zapisywać daty wyzwań, linkowych party i nazwy postów, które dołączyły do wymienionych akcji. A to wszystko robię w zenjowym kalendarzu. Tym razem okładkę Wyście wybrali, głosując na nią na fanpejdżu. Wybór padł na kaktusy (przez co Emma, która również kandydowała na miss okładki, trochę posmutniała). Zachęcam Was do pobrania i wydruku wersji czarno-białej (aby samemu pokolorować) lub kolorowej. Wystarczy kliknąć na podświetlone wyrazy w poprzednim zdaniu, a otworzy się nowe okno z plikiem, który zapisujemy na dysku lub od razu drukujemy. Jeśli nie macie nic wspólnego z blogosferą, to oczywiście i Wam posłuży ten kalendarz do zapisywania sobie krótkich notatek, urodzin lub wydarzeń. Ja lubię na tym kalendarzu zaznaczać tylko blogowe sprawy, gdyż do zawodowych i prywatnych rzeczy mam inny kalendarz.
padziernikowa organizacja zenja blog0003
padziernikowa organizacja zenja blog0002
Dodatkowo mam dla Was listę zadań do kompletu 🙂 Pobieramy ją w wersji kolorowej i czarno-białej.

Jeśli macie jakieś uwagi odnośnie kalendarza i listy zadań, to z chęcią poczytam w komentarzach! Będę kontynuować produkcję tych „narzędzi”, dlatego zależy mi na Waszym feedbacku.

Jeszcze się z Wami nie żegnam! Spieszę z moim pierwszy kubkiem, który własnoręcznie popisałam 🙂 Uparłam się, że nie będę zamawiać online jednego pisaka do porcelany i że na pewno znajdę go w sklepie papierniczym. Byłam w 3 i nic. Właśnie w tym ostatnim sprzedawca doradził mi, abym kupiła zwykły marker wodoodporny i spróbowała. Udało się! Tylko lepiej nie myć w zmywarce. Polecam najpierw naszkicować sobie wzór ołówkiem i potem go poprawić markerem.

Macie duże plany na październik? A może też się przeprowadzacie?

padziernikowa organizacja zenja blog0001

In design, kawa, recenzja, wyzwanie on
6 sierpnia 2015

KeepCup-owy pociąg

Lubię fajne rzeczy, a jeśli dodatkowo pełnią pożyteczną funkcję, to moja sympatia jest większa! Dzisiaj będzie trochę o designie użytkowym. Weźmy na tapetę kubki. To wdzięczny temat do popisu. Obecnie mamy szeroki wybór kubków ceramicznych i coraz to większy termicznych. A co z tymi na wynos? Niektórzy nawet codziennie z nich korzystają. Kubki na wynos wykonane są ze słabej jakości materiałów, służą tylko przez chwilę, i chyba dlatego nie powalają dizajnem. Otóż z kolorowym i ekologicznym rozwiązaniem przychodzi na ratunek australijska marka KeepCup. Znacie? Macie? Jeśli nie, to uważajcie – możecie się w niej zakochać, a wtedy grozi to wręcz wycieczką do Australii 🙂
Zrzut ekranu 2015-08-06 o 06.14.04
Żartuję! Kubki można bez problemu nabyć w Polsce. Kiedy dokonywałam zakupu mojego pastelowego egzemplarza, to nie było zbyt dużego wyboru. Ale od czego jest kreatywność?! Wymieniłam się jedną częścią z drugim kubkiem, który również wtedy nabywałam (przecież tym, co piękne, trzeba się dzielić!). No właśnie! Nie powiedziałam Wam, że KeepCupy składają się z kilku części: kubka, opaski silikonowej, pokrywki i zatyczki na ustnik. W australijskim sklepie online można te wszystkie części otrzymać (chyba) we wszystkich wariantach kolorystycznych i zaprojektować własną wersję. W Polsce dostępne są gotowe kolekcje, ale i tak wybór jest znaczny. Również mamy kilka opcji co do wielkości kubka. Ja mam „L”, który pomieści 454 ml boskiego napoju. Jeszcze kwestia eko, tak właściwie najważniejsza: co roku produkuje się 500 miliardów kubków jednorazowych (powołuję się na dane podane przez Hattu – polecam jej artykuł), gdybyśmy ułożyli je w linii, to okrążyłaby ona 1360 razy kulę ziemską. Robi wrażenie, prawda? KeepyCupy są z materiału, który się łatwo utylizuje i jest wielokrotnego użytku.
zenja blog keepcup0001zenja blog keepcup0002Odnośnie praktyki, to widzę same plusy – kubki cieszą oko i są lekkie, dlatego nie ma wymówki, że nie damy rady ich nosić 🙂 W niektórych kawiarniach otrzymamy nawet zniżkę na kawę, jeśli podamy bariście naszego KeepCupa! Niestety nie wszystkie miejsca są tak przyjazne. Trzeba się napocić, aby przekonać personel do podania nam kawy na naszych warunkach, ale warto próbować. Wiem to z własnego doświadczenia. Miałam kilka zabawnych sytuacji, kiedy w McDrivie tłumaczyłam słupkowi (nie wiem, jak nazywa się to fachowo), przy którym się składa zamówienie, co to jest KeepCup i dlaczego chcę go użyć zamiast papierowego kubka 🙂 I nie tylko w Polsce obsługa nie wiedziała, o co chodzi! Zachęcam do działania, abyśmy trochę mniej tonęli w śmieciach i było bardziej kolorowo!
Mój KeepCup skłonił mnie do zrobienia krótkiego metrażu 🙂 Tym razem będzie bardziej melancholijnie, przy relaksacyjnej muzyce (włóżcie słuchawki albo podkręćcie dźwięk). To drugie moje starcie z „branżą filmową”, ciekawe, jak zareagujecie 🙂

PS KeepCup trochę dłużej trzyma ciepło od zwykłej jednorazówki, ale nie jest kubkiem termicznym.
PS 2 To nie jest post sponsorowany, powstał z sympatii do marki.

PS3 Dziękuję Ewie z Daywithcoffee za świetne wyzwanie, w ramach którego stworzyłam ten wpis 🙂
In blogowanie, grafika, kawa, rysowanie, wyzwanie on
3 sierpnia 2015

Uwolnij kreatywność i wyobraźnię!

Dzisiaj jest wielki dzień! Nie tylko dlatego, że startujemy z pierwszym rysunkiem w ramach wyzwania #izdoodling (tutaj o nim pisałam), ale też z powodu drugiego wyzwania blogowego, w którym również biorę udział 🙂 Przecież jedna akcja nie koliduje z drugą?! Skoro i tak piję kawę podczas rysowania, to bez problemu mogę o tym napisać, biorąc tym sposobem udział w kawowym wyzwaniu, zorganizowanym przez Ewę z bloga Daywithcoffee.

Dzisiejszym tematem jest idealny poranek. Dla mnie to akurat najważniejsza i najmilsza część dnia. Pielęgnuje wtedy moje małe rytuały. Wstaję powoli, ale potem wystrzelam do kuchni, aby włączać ekspres do kawy i zagotować wodę. W między czasie myję zęby i odświeżam twarz. Mam wypraktykowane, że podczas tych 3 minut w łazience, ekspres zdąży zamruczeć, alarmując swoją gotować, a woda się zagotuje. Następnie robię podwójne espresso i szykuję wodę z cytryną. Wodę sączę w kuchni, a espresso zabieram do łóżka.

zenja blog wyzwanie kawa rysowanie0003 zenja blog wyzwanie kawa rysowanie0005

Właśnie w łóżku rozpoczynam czytać blogi 🙂 Brakuje jeszcze jednego elementu, żeby było idealnie… śniadania! Po parudziesięciu minutach lecę po śniadanie (czary-mary, czeka na mnie gotowe w kuchni!) i również zgarniam je do łóżka 🙂 Pałaszuję czytając dalej blogi lub oglądając vlogi. A teraz w sierpniu dojdzie jeszcze jedna czynność o poranku – rysunek! I będzie jeszcze milej 🙂 Od poniedziałku do piątku będę gryzmolić w małej krateczce na wydrukowanym szablonie. Codziennie inny temat. Następnie wykonam zdjęcie, którym się z Wami podzielę, mając nadzieję, że się ulitujecie nad moimi gryzmołami i zachęcicie mnie, abym się nie poddawała. Ja natomiast będę Wam kibicować i odkrywać w Was polskich Picasso, Monet czy innych Munchów 🙂 Aby odnaleźć się w sieci, oznaczamy nasze zdjęcia hashtagiem #izdoodling. Ilobahie również będzie nas wspierać 🙂 Oczywiście nieśmiałe osoby, biorące udział w wyzwaniu mogą w tajemnicy rysować, bez dzielenia się.

zenja blog wyzwanie kawa rysowanie0001

Jak widzicie, trochę się dzieje w tym sierpniu i trzeba sobie wszystko zorganizować, dlatego zrobiłam kalendarz na ten miesiąc. Zachęcam do pobrania! Jest w dwóch wersjach do pobrania: z kolorami (klik) i do samodzielnego pokolorowania (klik). Lubię mieć kilka kalendarzy, dlatego ten przeznaczyłam na akcje blogowe, aby o nich nie zapomnieć.

zenja blog wyzwanie kawa rysowanie0002

Jeszcze jedna sprawa… Poniżej możecie zobaczyć, na jaki to pomysł wpadłam, aby zaznaczyć mój udział w wyzwaniu rysowniczym i kawowym (mam w ręce kawę, więc się liczy!). Zrobiłam filmik w postaci trailera. Mój pierwszy w życiu! Padłam ze śmiechu, jak go oglądałam, dlatego nie obrażę się, jeśli i Wam to się zdarzy 🙂 Jak widzicie – wyzwania wzmagają kreatywność i wytwarzanie endorfin 🙂 Bądźcie proszę łaskawi. To na serio moje pierwsze starcie z przemysłem filmowym 🙂

zenja blog wyzwanie kawa rysowanie0004No i jak?! Rysujecie i pijecie kawę, czy jakiś inny napój? No chyba że nie rysujecie, wtedy nie ma picia! 🙂