Czy będzie jeszcze wyzwanie hand letteringowe? Podsumowanie pierwszej edycji

wyzwanie, hand lettering, kaligrafia, zenja blog, biurko

Ostatniego dnia czerwca zakończyło się wyzwanie hand letteringowe #daybydaylettering. Przyznam, że przez moment pomyślałam: UFF! 🙂 Ale tylko kilka minut trwało odsapywanie! 🙂 I to nie jest nic złego, świadczy jedynie o tym, że wyzwanie wymagało dużego zaangażowania. Tak właściwie bałam się, że nikt nie weźmie w nim udziału, dlatego byłam bardzo zadowolona, że miałam co komentować i serduszkować na Instagramie! Stworzyliśmy około 740 postów! BRAWO dla nas 🙂 Dzięki!

Teraz przejdę do kilku wniosków, wyciągniętych na podstawie ankiety, przeprowadzonej po wyzwaniu, a następnie oddam głos 10 uczestnikom, w tym także i mnie.


Jeśli jesteś po raz pierwszy na zenjowym blogu, to odsyłam do wpisu wyjaśniającego ideę wyzwania oraz do artykułu na temat samego hand letteringu (zwanego w Polsce kaligrafią, ozdobnymi literami, ozdobnym pismem, często też i liternictwem).


Wnioski dot. ankiety

1. Jednogłośnie wszystkim podobało się wyzwanie i każdy chce brać udział w kolejnej edycji!

2. Czas trwania kolejnych wyzwań nie jest taki oczywisty! I co teraz mam z tym zrobić? 🙂 14 dni czy 30 dni???

2. Największą frajdę sprawiło przede wszystkim:

  • oglądanie i obserwowanie prac innych uczestników wraz z nawiązywaniem nowych znajomości;
  • sam proces tworzenia i obmyślania koncepcji;
  • mobilizacja, systematyczność;
  • chwila dla siebie;
  • ilustrowanie haseł.

3. Było też kilka trudności:

  • przede wszystkim: znalezienie czasu oraz regularność w tworzeniu;
  • pomysł;
  • umiejętności;
  • język niemiecki.

4. Pojawiły się liczne rady dla mnie. Dziękuję Wam za nie! Biorę je wszystkie do serca, a z kilkoma chciałabym się podzielić:

  • uwagi dot. haseł w obcych językach. Liczyłam osobiście na to, że przyłączą się osoby bez znajomości języka polskiego, gdyż stanowią dużą część moich obserwatorów na Instagramie. Jednakże rozumiem, że bardzo Wam zależy na hasłach w języku polskim, dlatego następna edycja będzie cała po polsku;
  • większa dowolność interpretacji haseł – nie ma problemu! Były tylko dwa dni, kiedy sami wybieraliście, co napisać, ale możemy zrobić więcej takich opcji;
  • czas trwania akcji: myślę, że zostanę przy opcji 14-dniowej, jednakże zastanawiam się nad całym miesiącem bez weekendów, aby dać Wam trochę wolnego. Co sądzicie o tym?
  • padła też propozycja zrobienia wyzwania hand letteringowego wraz z doodlingowym. Sama biorę udział w takich wyzwaniach i bardzo mi się podobają. Rozważam 2 możliwości:
    • każdy sam wybiera, czy dane hasło rysuje albo pisze;
    • w dni parzyste piszemy, w nieparzyste – rysujemy.

Wrażenia uczestników

Kajetan Bardzo się cieszę, że wziąłem udział w wyzwaniu Zenji. Pobudziło ono moją twórczość! Dzięki codziennemu obowiązkowi, nabierałem wprawy w rysowaniu i pisaniu; początkowo nieśmiało zerkałem na nieznane mi dotąd zakamarki swej wyobraźni, ale z czasem nabrałem odwagi, postawiłem żagle i popłynąłem… Teraz mogę powiedzieć, że dzięki Zenji i jej wyzwaniu odkryłem zupełnie nowy kontynent po drugiej stronie mych dotychczasowych prób artystyczno-hand letteringowych. Jestem nim zafascynowany. Chcę tam wrócić! Czuję, że ów kontynent skrywa za horyzontem niezwykłe rzeczy. A zatem kiedy następne wyzwanie???


Magda Wyzwanie było dla mnie świetną przygodą. Po raz pierwszy brałam udział w akcji tego typu, dlatego nie miałam żadnych oczekiwań co do niego i byłam otwarta na wszelkie doświadczenia. Po ukończeniu wszystkich zadań, zyskałam naprawdę wiele! Bardzo pozytywny odzew w mediach społecznościowych, ćwiczenie samodyscypliny i mobilizacji, no i przede wszystkim wiele nowych umiejętności w dziedzinie hand letteringu! Chcąc, aby każda kolejna praca była wyjątkowa i lepsza od poprzedniej, zaczęłam uczyć się nowych technik, co zresztą kontynuuję! Wyzwanie spodobało mi się tak bardzo, że praktycznie od razu zaczęłam kolejne i nie mam zamiaru przestawać!


Bogusia Przed przyłączeniem się do wyzwania moją największą obawą był brak czasu, że będę zapracowana, zmęczona, ale atmosfera i wsparcie uczestników dawały takiego motywacyjnego kopa, że siedziałam po nocach, byle tylko ukończyć to, co zaczęłam. Fajnie było widzieć rożne interpretacje poszczególnych haseł, dawały one do myślenia i inspirowały. Z dnia na dzień w mojej głowie pojawiały się nowe pomysły i nie mogłam się doczekać, aż przeleje je na papier 🙂 Czy coś się zmieniło? No jasne! Poznałam wiele świetnych osób! Z niecierpliwością czekam na kolejne wyzwanie.


Joanna #daybydaylettering to jedno z fajniejszych wyzwań w jakich brałam udział! Super hasła, które można było pisać i rysować. Zenja była świetną organizatorką i nie tylko brała ona udział w wyzwaniu, ale także komentowała i wspierała każdego z uczestników, co było bardzo motywujące. Do wyzwania przyłączyło się wiele utalentowanych, kreatywnych, a co najważniejsze, super miłych osób. Wszystko to sprawiło, że te 14 dni wyzwania na długo pozostaną w mojej pamięci.


Pasiakowa Na wyzwanie Zenji trafiłam przypadkiem i stwierdziłam, że będzie dobrym pomysłem na kreatywne rozpoczęcie dnia, bądź miłą przerwą podczas dłużącej się pracy. Z początku nie zakładałam tworzenia do tego rysunków, ale jakoś „samo się” poskładało 🙂 Samo wyzwanie zmusiło mnie do mocniejszego myślenia nad stawianymi literkami. Poznałam też kilka osób, których liternictwo szczerze podziwiam; z kolejnymi nawiązałam nić instagramowej znajomości. Prawdziwym wyzwaniem były dla mnie słowa w języku niemieckim. Na swój sposób starałam się wywiązywać z zadań, puszczając przy tym oko do Pomysłodawczyni! 🙂


Marzena Pierwszy raz wzięłam udział w wyzwaniu na Instagramie i to był bardzo dobry pomysł. Ośmieliło mnie to, co napisała Zenja o podejściu do pokazywania swoich rysunków światu i pomyślałam: „raz kozie śmierć” 🙂 Najbardziej zaskakujące było to,  że ile osób, tyle interpretacji! Potwierdziło się też to, w co nie do końca wierzyłam, że codzienna aktywność artystyczna nakręca kreatywność i wyrabia rękę. Dzięki tej przygodzie dołączyłam do kolejnych wyzwań. Uświadomiłam sobie także jak bardzo lubię rysować oraz pisać, i jak mi tego brakowało. No i ludzie. Fajnie było ich poznać!


Natalia Bardzo miło wspominam wyzwanie hand letteringowe #daybydaylettering. Nie spodziewałam się aż tak wspierającej się wzajemnie społeczności, która wytworzyła się wokół wyzwania. Komentowanie prac uczestników było samą przyjemnością! A też wiedziałam, że i ja będę mogła liczyć na szczere, miłe słowa od innych, które zachęcały do dalszej pracy, zwłaszcza w te trudniejsze dni, gdy ciężko było znaleźć czas na wykonanie kolejnego hasła, albo gdy brakowało pomysłów. Z chęcią wezmę udział w kolejnych edycjach wyzwania, bo to bardzo ciekawe i rozwijające zajęcie.

Pora na powrót do #daybydaylettering ☺ #handlettering #summer

A post shared by Natalia (@fixtheworldup) on


Marysza Uwielbiam uczestniczyć w wyzwaniach na Instagramie. Rzadko to robię, może dlatego sprawiają mi taką przyjemność! Wyzwanie hand letteringowe prowadzone przez Zenję było dla mnie czymś totalnie nowym, zazwyczaj brałam udział w tych rysunkowych. Pisanie literek wymagało ode mnie więcej przemyśleń. Chętnie znów wezmę udział w tej zabawie. Nie dość że nasza kreatywność się rozwija, to jeszcze poznajemy masę utalentowanych ludzi!


Sara Od dawna zajmuję się malowaniem i rysowaniem, ale zawsze, moją piętą achillesową była typografia. Na fanpejdżu Atogrzywy zobaczyłam informację o wyzwaniu hand letteringowym Zenji i pomyślałam, że to jest to! Nareszcie chociaż spróbuję. I zabrałam się, odkrywając z zaskoczeniem, że nie jest ze mną aż tak źle. Nie mówiąc już o niesamowitej społeczności, która zaskoczyła mnie pozytywnym przyjęciem i tyloma miłymi komentarzami. To wyzwanie to był pierwszy, być może przełomowy, krok na jakiejś dłuższej trasie.


Zenja Bardzo podobało mi się wyzwanie hand letteringowe! Jestem zauroczona wsparciem, jakim się wszyscy darzyli! To było bardzo motywujące 🙂 Panowała atmosfera wyrozumiałości i serdeczności. Często się śmiałam z naszych dzieł, ale to dlatego, że były mega kreatywne i zabawne! Nie powiem też, że co poniektórym zazdrościłam talentu 🙂 Zmotywowało mnie to na tyle, aby nie tylko ćwiczyć dalej hand lettering, ale i także więcej doodlingować, aby przy kolejnym wyzwaniu nie być w tyle 🙂


Jeszcze raz dziękuję Wam WSZYSTKIM za uczestnictwo!!! Dajcie znać w komentarzach, jakie są Wasze opinie na temat moich przemyśleń oraz odnośnie samego wyzwania.

Pewnie już znacie odpowiedź na pytanie, czy odbędzie się kolejne wyzwanie hand letteringowe…? 🙂


Aby nie przegapić żadnego zenjowego wpisu, zachęcam do zapisania się na newsletter. Czasami wysyłam małe bonusy. Po wypełnieniu poniższych pól, nie zapomnij proszę sprawdzić skrzynki odbiorczej.

Previous Post Next Post
  • Uwielbiam oglądać Twoje kawy i pisanie na instastory i muszę przyznać, że coraz bardziej mnie kusi, żeby samej spróbować 🙂

    • Dziękuję za miłe słowa! 🙂 Faktycznie możesz spróbować, chociażby przez kilka dni 🙂

  • super może wezmę udział w kolejnej edycji 🙂

  • Z chęcią bym się przyłączyła, ale nie mam Instagrama i nie planuję na razie rejestrowania się – nie mam obecnie czasu na prowadzenie kolejnego profilu. Może wyzwanie z publikowaniem w specjalnej grupie na FB?

    • Na tym kanale dobrze wychodzi takie wyzwanie, jest otwarte dla wszystkich 🙂

  • Idealne posumowanie. Mam nadzieję, że stanie się to taką małą tradycją gdzie co edycję będzie nas więcej i więcej. Dzięki raz jeszcze! 🙂

    • Fajnie by było 🙂

  • Ale super! Chciałam wziąć udział w zabawie, ale zabrakło mi odwagi, może uda mi się przyłączyć do kolejnego wyzwania 🙂

    • Jeee! Gdybyś tylko zaczęła, to możliwe, że odwaga sama by przyszła, gdyż otrzymałabyś same miłe komentarze! 🙂

  • Ja się nie załapałam :/ To kiedy powtórka? 😀

    • O, tak! Koniecznie musisz dołączyć do wyzwania! 🙂 Myślę o wrześniu 🙂

  • tak jak pisałam, świetna zabawa! dzięki za zmobilizowanie nas do działania Zenja :))

    • To wielka przyjemność! 🙂

  • Pasiakowa

    Zabawa byłą przednia i bardzo rozwijająca 🙂 Fajnie było się znaleźć w
    gronie tak pozytywnych osób, które codziennie inspirowały i motywowały
    do działania. Co do kolejnego wyzwania to faktycznie 14 dni ciurkiem lub
    miesiąc z przerwą na weekendy brzmią bardzo fajnie.

  • Adam Poręba

    Nie mogłem znaleźć wiadomości, ale (jak zwykle z opóźnieniem) dorzucę swój komentarz. Wyzwanie pomogło mi zmotywować się codziennego (lub prawie codziennego) ćwiczenia kaligrafii i handletteringu, których tajniki zgłębiam od pewnego czasu. Dobrze jest mieć coś, co „przymusza” cię do działania. I jednocześnie wyzwala pokłady kreatywności. Czekam na kolejne!

    • Właśnie! Też podchodzę do ćwiczenia hand letteringu, że potrzebuję czegoś, co „przymusza” 🙂 A wiadomość na Instagramie ukazuje się w górnym prawym rogu na ogólnym feedzie 🙂

  • ArtEuphoria

    Genialnie podsumowałaś Zenja. Podpisuję się obiema rękoma pod wnioskami każdego z uczestników! Osobiście głosowałam za 30 dniowymi wyzwaniami ale już mi przeszło. Znaczy nie, żeby mi minęła chęć w nich udziału, tylko stwierdziłam, że chronić ny brak czasu powoduje, że nie łatwo jest sprostać na dłuższą metę, więc po co się stresować. Faktycznie lepiej zostać przy 14 dniach. Fajny pomysł z wyborem czy pismo czy doodle! Dziękuję za super zabawę i do następnego wyzwania! Marzena-ArtEuphoria

    • Cieszę się, że jesteś chętna! Jeszcze rozważam opcję całego miesiąca, ale z wolnymi weekandami 🙂