In fotografia, rozmowa/wywiad on
7 kwietnia 2015

Fotograficzna lekkość bytu

Jakoś nie mogę się pozbyć wrażenia, że my fotografowie jesteśmy czasami wyniośli wobec innych fotografów. Może czujemy się zagrożeni? Magdalenę Kimak spotkałam przelotnie podczas sesji zdjęciowej w studio. Zamieniłyśmy kilka słów i od razu zwróciłam uwagę na jej sympatyczny uśmiech i uprzejmy ton. Okazało się, że kojarzę jej publikacje, chociażby te na portalu Design Scene. Gdy rozpoczęłam pracę nad blogiem, od razu wiedziałam, że chciałabym z nią porozmawiać. Magdalena zajmuje się głównie modą, a poza tym portretem i sesjami ślubnymi. Opowiedziała mi o swoim romansie z fotografią, który już trwa od 7 lat. Posłuchajcie 🙂

Katarzyna Swierc0004

 

Jak wygląda Twój dzień?

Zaczynam od picia kawy, nie lubię się spieszyć. To jest taki czas, kiedy myślę, co zrobić danego dnia, jakie mam plany. Lubię ten moment. Robię potem dobre śniadanie, np. omlet ze szpinakiem. Później zasiadam do komputera i zaczynam pracować, czyli retuszuję zdjęcia, planuję nowe sesje modowe. Jeśli danego dnia mam sesję, to pakuję sprzęt i wyruszam do studia lub w plener.

Ale znajdujesz gdzieś pomiędzy czas na przerwę?

Tak, potrzebuję się naładować energią. W tym pomaga mi uprawianie sportu, czyli bieganie, pilates.

A co z czytaniem książek?

Ostatnio jestem zafascynowana twórczością Milana Kundery. Moją ulubioną książką jest „Nieznośna lekkość bytu”, która opowiada o losie małżeństwa, żyjącego w Pradze w okresie komunistycznym. Teraz czytam „Księgę śmiechu i zapomnienia”, również Kundery, która zachęca mnie do tego, aby przystanąć na chwilę i pomyśleć nad życiem.

Czego poszukujesz w internecie?

Przeglądam strony agencji fotograficznych, np. www.lundlund.com. Lubię oglądać prace innych fotografów, patrzeć na różne koncepcje sesji, bo dzięki nim się uczę.Oprócz fotografii uwielbiam gotować, staram się zdrowo odżywiać i w związku z tym eksperymentuję w kuchni. Niedawno odkryłam bloga www.jadlonomia.com. Gorąco polecam.

Katarzyna Swierc0002 

Wspomniałaś o edukacji. Czy Twoim zdaniem jest ona ważna dla fotografa?

Jak najbardziej. Mimo, iż można samemu się nauczyć robić zdjęcia, to aby być dobrym fotogram, trzeba się cały czas rozwijać. W internecie znajduje się dużo artykułów, poradników, można zakupić książki z wiedzą techniczną. Moim zdaniem powinno się oglądać dużo zdjęć, również obrazów, aby rozwijać patrzenie i sposób myślenia. Nawet jak oglądam albumy fotograficzne, zwracam uwagę na to, jak zdjęcia są zestawione ze sobą, jak się układają w historię.

Skąd pomysł, aby zostać fotografem?

Od razu po maturze nie wiedziałam jeszcze, że chcę być fotografem. Rozpoczęłam studia ekonomiczne na SGH. Na trzecim roku dotarło do mnie, że moją pasją jest fotografia i postanowiłam, że spróbuję zdać do Szkoły Filmowej w Łodzi. Mój tata robił hobbistycznie zdjęć, więc fotografia nie była mi obca, ale dopiero na SGH dotarło do mnie, co chcę robić w życiu. Wtedy też zaczęłam kompletować portfolio, czyli przygotowywać się do egzaminu na studia fotograficzne. Udało się na nie dostać i ukończyć.

Magdalena Kimak beauty

Magdalena Kimak kolaż

Magdalena Kimak razem

1048055_383990918377401_461173224_o

Co dla Ciebie oznacza sukces?

Że się robi to, co się lubi i cały czas podnosi się poprzeczkę coraz wyżej. Wtedy praca nie jest przykrym obowiązkiem. Cieszę się, że teraz moje życie wypełnia fotografia. Żyję nią odkąd się obudzę, cały czas myślę nad nowymi sesjami, gromadzę pomysły, inspiracje. Staram się, aby każda sesja była wyzwaniem.

Jak wyglądają przygotowania do sesji modowej?

Ustalam ze stylistką koncepcję sesji poprzez burzę mózgów. Szukam inspiracji, modelek, wizażystek. Przygotowuję moodboardy, czyli zdjęcia i obrazy, pokazujące klimat sesji, którą chcę zrobić. Dodatkowo myślę nad światłem, pozami modelki. Wiem też, że podczas sesji przyjdą dodatkowe pomysły, więc jestem na nie otwarta, kosztem niewielkich zmian w założonym planie.

Katarzyna Swierc0003 

Jaki typ urody inspiruje Cię najbardziej?

Najbardziej fascynują mnie osoby z ciekawą osobowością oraz nietypowym typem urody. Szukam twarzy o hipnotyzującym spojrzeniu, niekoniecznie mieszczących się w obecnie panujących kanonach. Najważniejsze są dla mnie wyrazistość i charakter fotografowanej osoby. Jeśli chodzi o modelki, to pewne cechy uznawane za defekty urody, jak np. piegi lub odstające uszy, są dla mnie zaletą i czynnikiem wyróżniającym.

Jakie masz podejście do fotografii: artystyczne czy biznesowe?

Sądzę, że te dwa podejścia można połączyć. Przykładem jest Viviane Sassen, która balansuje na granicy komercji i sztuki. Tworzy kampanie modowe, będące też projektami artystycznymi. Mieszkała w Kenii i jest zafascynowana światłem afrykańskim, co widać w jej komercyjnych pracach.
Oprócz płatnych sesji jest czas w moim życiu na artystyczne projekty, które są odskocznią i możliwością realizacji pomysłów.

3 po 3

Tak na koniec szybkie 3 pytania dotyczące Twoich inspiracji. Poproszę o krótkie 3 odpowiedzi do każdego z pytań:

1. Jakie książki fotograficzne polecasz?
Philip Gefter „Photography after Frank”
Adam Mazur „Kocham fotografię”
Gregory Crewdson „1985-2005”
2. Jakie 3 magazyny online przeglądasz?
3. Którzy fotografowie Cię inspirują?
Wybrałam: Viviane Sassen, Julia Fullerton-Batten i Ellen Kooi.

Już wcześniej wspomniana Viviane Sassen zaciera granice pomiędzy sztuką a komercją, tworzy swój własny rozpoznawalny styl oraz klimat zdjęć. W podobny sposób fotografuje zarówno sesje do znanych magazynów, jak i autorskie projekty.

Zdjęcia Julii Fullerton-Batten są perfekcyjnie wykonane, zainscenizowane, poprzez swoją estetykę silnie nawiązują do zdjęć reklamowych. Mój ulubiony cykl „In Between” podejmuje temat dojrzewania młodych dziewczyn. Nastolatki są ukazane w ruchu, zawieszone w powietrzu, skaczące – artystka chciała w ten sposób podkreślić metamorfozę jaka zachodzi w młodych dziewczynach, moment przejścia od dzieciństwa do dorosłości.

Ellen Kooi znana jest z fotografowania ludzi, których umieszcza na tle krajobrazu Holandii. Tworzy dziwne, niepokojące zdjęcia, a poprzez zastosowaną kolorystykę i zimne światło, podkreśla nierealność swoich zdjęć.

Dziękuję za rozmowę i życzę dużo pomysłów oraz zleceń!

Dziękuję

 

Bardzo mi się podoba, że są ludzie, którzy oddają się w 100% swojej pasji. Magdalena do takich należy. Zrobiła na mnie wrażenie m.in. tym, że nie zrezygnowała z dalszego kształcenia, zrobiła kolejny dyplom i „poślubiła” aparat.

Teraz pytanie do Was. Jak szybko odkryliście swoją pasję i czy moglibyście z niej zrobić swój zawód? Czy lepiej nie rozdzielać hobby od pracy?

Katarzyna Swierc0005

Podziękowania dla Studio Deszcz za udostępnienie wnętrza do sesji.

Tutaj znajdziecie portfolio Magdaleny, a tutaj FB.

Previous Post Next Post
  • Parvanech

    Na początek – świetne zdjęcia!!! A co do pasji i łączenia jej z pracą… Hmmm, chyba napiszę coś mało popularnego, ale uważam, że należy z tym uważać. Znam wielu ludzi, którzy chcieli zarabiać na swym hobby, zamieniając je w ten sposób w (czasem trudny do zniesienia) obowiązek. Ich pasja przekształciła się w trud. Wracali z pracy i nie mieli nic ciekawego do roboty, żadnej odskoczni, bo to, co kochali, sprzedali za pieniądze. To smutne. Jak dla mnie hobby musi pozostać wolne, nieskrępowane obowiązkiem, inaczej przestanie cieszyć. Tak, hobby to wolność (dowolność).

    Osobiście łączę pracę z hobby w ten sposób, że pracując zarabiam na to, co kocham robić poza pracą. Idealne połączenie. Nawet nieciekawa praca nabierze sensu, jeśli pomaga w realizacji pasji.
    Ciekawe co Ty o tym sądzisz?

    • A komplement należy się Magdalenie, która dobrze wychodzi na zdjęciach 🙂
      Do niedawna było dla mnie oczywiste, że powinno się łączyć pracę z hobby, lecz teraz zaczynam wątpić, czy taka synergia dobrze wpływa na pasję. Z drugiej strony szkoda przeznaczać większość naszego życia na pracę, która nie rozwija, a daje jedynie pieniądze.