Jak taśma klejąca zmieniła mój pokój

Czy zgodzicie się ze mną, że taśma klejąca zmienia życie, a przynajmniej przestrzeń wokół nas? Oto moja krótka historia z taśmą klejąca w roli głównej…


Tak właściwie, to lubię od czasu do czasu zmieniać przestrzeń, w której mieszkam, tworzę oraz pracuję. Wraz z wiekiem coraz rzadziej jeżdżę z regałami, natomiast nie pogardzę przestawianiem drobiazgów. Jestem już po przeprowadzce, która wymogła na mnie konieczność ponownego zaaranżowania własnej przestrzeni. Tym razem mam do dyspozycji mały pokoik, ale aż z 4 oknami dachowymi! Kiedy wstawiłam do niego regały, biurko i kaczki, to od razu dobrze się w nim poczułam. Przez moment nie miałam ochoty dokończyć dekorowania, gdyż spodobał mi się minimalizm (zjawisko to można było zaobserwować na moim Instagramie). Ale do czasu. Kropki – naklejki czekały zatem kilka tygodni, aż nimi wykropkowałam ścianę i tym sposobem skończyła  się u mnie era pustej przestrzeni. Dokupiłam półkę i już prawie byłam zadowolona z efektu, aczkolwiek zapragnęłam jeszcze jednego akcentu, który byłby inny niż w moim poprzednich mieszkaniach… Mam na myśli tutaj paski! Chwyciłam za taśmę klejącą (nie wiem, jak się ona fachowo nazywa – można nią owijać kable) i zaczęłam wszystko obklejać 🙂 Tak oto nowe życie otrzymała drukarka (staruszka, ale jeszcze jakoś daje radę), lampka biurkowa, stojąca lampa na nudnej podstawie, puszka z kredkami i noga od biurka. Szare kropki zostały przełamane kolorowymi paskami i pokój nabrał życia.


Jak taśma klejąca zmieniła mój pokój zenja blog0003


Czyli już pewnie Was przekonałam o niezwykłej mocy taśmy klejącej…? Ale to nie koniec moich poczynań z tą materią… Nabrałam wiatru w żagle (tudzież w ręce) i udałam się do salonu, kuchni, przedpokoju i sypialni. Ciąg dalszy tej historii nastąpi w kolejnym wpisie 🙂


Jak taśma klejąca zmieniła mój pokój zenja blog0002