Lutowa organizacja czasu

Luty się zbliża, dlatego czas się na niego przygotować i zabrać się za organizację czasu! Cieszę się, że przypadł Wam do gustu pomysł z wypisaniem książek do przeczytania. I co, przeczytaliście jakąś? 🙂 Ja kończę jedną nową i dwie wcześniej rozpoczęte.

Jak będę korzystać z kalendarzy?

Przygotowałam dwie darmowe wersje; poziomą oraz pionową. Wykorzystam każdą z nich. Tą poziomą przykleję do drzwi i zaznaczę na niej święta, osobiste uroczystości oraz alternatywne święta, które mogą mnie zainspirować do stworzenia wpisu na bloga.

Wersja pionowa posłuży mi do organizacji czasu blogowego. Zaznaczę terminy wpisów oraz akcje blogowe.

Instrukcja obsługi

Pobieramy kalendarze poprzez kliknięcie w nazwę oraz przejście do strony z PDF-ami i zapisanie ich na dysku. Następnie drukujemy w domu albo idziemy do punktu xero i tam to czynimy. Polecam wersję A3. A potem uzupełniamy i np. kolorujemy, aby kalendarz był w naszym stylu. Dodatkowo możemy się podzielić efektem na Instagramie, używając hashtaga #zenjablog 🙂 Będzie mi bardzo miło 🙂


pobierz kalendarz poziomy             pobierz kalendarz pionowy


lutowa-organizacja-czasu-zenja-blog4

Jeśli macie ochotę na organizację czasu za pomocą tygodniowej listy zadań, to podaję link do szablonu z zeszłego miesiąca. Postępujemy podobnie, jak w przypadku kalendarzy.

Pewnie wielu z Was posiada przepiękne książkowe kalendarze, dlatego zastanawiam się, czy mimo to lubicie, jak ja, mieć taką drukowaną wersję na ścianie albo w clipboardzie?

Zapraszam też do zapisania do newslettera, dzięki czemu będziecie na bieżąco z nowymi wpisami na Zenji. Nie będę spamować 🙂

lutowa-organizacja-czasu-zenja-blog1 lutowa-organizacja-czasu-zenja-blog2

Previous Post Next Post
  • Tak, ja mam wydrukowany kalendarz na tablicy korkowej, przydaje mi się do planowania postów i jako przypomnienie o wizytach u lekarzy itp. 🙂

    • A planujesz posty z dużym wyprzedzeniem?

      • Różnie, mam sporo pomysłów „na przód”, ale część traktuję jako „awaryjne” w momencie wyjazdu/braku czasu/braku weny. Zazwyczaj jednak miesiąc mam zaplanowany, z jedną lub dwiema „dziurami” na spontaniczne pomysły. Co prawda dopiero

        wystartowałam z nowym blogiem (choć w blogowanie „bawię się” od ponad 10 lat…), więc zobaczymy, jak to wyjdzie w praktyce 🙂

        • Brawo! Miesiąc do przodu nawet tylko w formie planu – to jest coś!

  • super pomysł, też muszę się za to zabrać i ogarnąć 😀

  • Świetny sposób na zorganizowanie sobie całego miesiąca. Styczeń minął mi tak błyskawicznie, że nawet połowy rzeczy nie zrobiłam z tych co planowałam, ale miałam je w głowie, a nie na papierze. Spróbuję skorzystać z Twojego organizera i powiesić go w widocznym miejscu. No i jestem pełna optymizmu 🙂

    • Możliwe, że jak optymistycznie dostosujesz planner, to przyjemniejsze będzie ogarnianie zadań 🙂

  • Na co dzień wszystko staramy planować się online na Asanie. Ale zdarza nam się również drukować kalendarze miesięczne, żeby dobrze rozplanować kolejne zadania w miesiącu 😉 A u nas na blogu jest już lutowa edycja kalendarza miłosnego, zapraszamy 😉

  • Vandrer uwielbia wszystkie wersje kalendarzy i notesów, ale własny DIY przedkłada nad gotowe.

    • Jeee! Vandrer jest lojalny woboc sowitych plannerów, czyli stroni od tych ludzkich 😛

  • archistacja

    Bardzo ładny, kreatywny kalendarz 🙂 Styczeń minął tak szybko, że nawet się nie spostrzegłam. Lubię mieć wydrukowaną wersję kalendarza na biurku lub ścianie, wpisuję w nim przede wszystkim blogowe wpisy, które mają się pojawić, aktywność fizyczną i inne rzeczy, które powtarzają się u mnie systematycznie 😉

    • A dziękuję 🙂 Chyba wszystkim przeleciał styczeń! To jest pomysł! Aby wpisywać aktywność fizyczną!

  • Ciekawy temat wywołałaś tym pytaniem… kiedyś lubiłam zapisywać sobie plany na różnych nośnikach, ale stwierdziłam, że to trochę nieproduktywne to przepisywanie tych samych planów, więc obecnie ograniczam się do planowania w moim pięknym książkowym planerze 🙂

    • Ja też lubię mieć wszystko w jednym miejscu, tylko że się to nie mieści 😀 Marzy mi się prowadzić jeszcze cyfrowy kalendarz, ale nie wymyśliłam sposobu, co w nim umieszczać 😀
      Wzudziłaś moją ogromną ciekawość; jakiś planner posiadasz???

  • ładne to 🙂

  • Łukasz Mąsior

    Jejku, ja się dziwię co tak wcześnie te kalendarze na luty, patrze na datę, a tu 28!
    Kiedyś miałem kalendarze książkowe, ale wolę takie wydrukowane, na jednej kartce cały miesiąc i nie muszę kartek przewracać, niczego nie przegapię 🙂
    A co do książek, to przeczytałem 4 i jeszcze planuje jedną króciutką w tym miesiącu 😀

    • Też lubię wszystko widzieć od razu 🙂 Tylko musiałabym być duży format, aby pomieścić wydarzenia 🙂
      Mi też szybko zleciał styczeń 🙂
      5 książek w miesiącu! Brawo 🙂