In blogowanie, fotografia, rozmowa/wywiad, wnętrza on
2 października 2016

Minimalizm w biurze Kasi z Worqshop

blog, bloger, Worshop, Kasia Worqshop, minimalizm, na biurku, pracownia, Project Life, zenja blof

Blog worqshop.pl czytam od samego początku jego istnienia i byłam trochę zaskoczona minimalizmem, jaki panuje w biurze jego właścicielki, czyli Kasi Mıstaçoğlu. A to wszystko dlatego, że zaczytywałam się we wcześniejszym, scrapbookingowym blogu Kasi. Myślałam, że kolorowe papiery, taśmy i inne gadżety stosami zalegają na jej biurku. A tymczasem nie! Panuje tutaj zgrabny minimalizm: Kasia posiada mnóstwo pięknych akcesorii i są one wszystkie ładnie uporządkowane w szufladkach oraz w specjalnej skrzynce. Wiem, że nie słynę z minimalizmu, a jednak urzekła mnie atmosfera, która panuje w worqshopowym biurze. Jest przestrzennie, jasno, biało, a małe, kolorowe elementy spokojnie sobie leżą na swoim miejscu, czekając na użycie. Nic nie pląta się ani nie pałęta, wszystko w należytym porządku.

biuro, blog, bloger, Worshop, Kasia Worqshop, minimalizm, na biurku, pracownia, Project Life, zenja blof

biuro, blog, bloger, Worshop, Kasia Worqshop, minimalizm, na biurku, pracownia, Project Life, zenja blof

biuro, blog, bloger, Worshop, Kasia Worqshop, minimalizm, na biurku, pracownia, Project Life, zenja blof

Kiedy Kasia pracuje nad swoim blogiem albo tworzy kursy, to na biurku znajduje się tylko kilka rzeczy. Natomiast przy twórczej pracy nad Project Life, lądują na blacie: specjalna skrzyneczka z kolorowymi kartami, taśmy, spinacze, nożyczki. Wtedy króluje twórczy chaos, ale po skończonej pracy – wszyscy wracają na miejsce i znowu panuje minimalizm. Muszę przyznać, że spodobał mi się taki podział! Raz prosto i przestrzennie, a czasami artystyczny nieład. Chciałabym i u siebie wprowadzić taki układ. Jeszcze się zastanowię, jak to zrobić! 🙂

biuro, blog, bloger, Worshop, Kasia Worqshop, minimalizm, na biurku, pracownia, Project Life, zenja blof

biuro, blog, bloger, Worshop, Kasia Worqshop, minimalizm, na biurku, pracownia, Project Life, zenja blof

biuro, blog, bloger, Worshop, Kasia Worqshop, minimalizm, na biurku, pracownia, Project Life, zenja blof

biuro, blog, bloger, Worshop, Kasia Worqshop, minimalizm, na biurku, pracownia, Project Life, zenja blof

biuro, blog, bloger, Worshop, Kasia Worqshop, minimalizm, na biurku, pracownia, Project Life, zenja blof

biuro, blog, bloger, Worshop, Kasia Worqshop, minimalizm, na biurku, pracownia, Project Life, zenja blof

biuro, blog, bloger, Worshop, Kasia Worqshop, minimalizm, na biurku, pracownia, Project Life, zenja blof

Pisząc o biurze Kasi, warto wspomnieć, że dzieli go ze swoim mężem Fabem! 🙂 Byłam pod wrażeniem, że potrafią prawie ramię w ramię, a właściwie biurko w biurko, pracować nad swoimi projektami. Ich przestrzenie się trochę różnią, ale o tym niebawem, gdyż również i Faba odwiedziłam z moim aparatem fotograficznym. 🙂 Na razie spójrzcie na zdjęcia i zobaczcie, jak wygląda współpraca między Kasią a Fabem – humory dopisują! 🙂

blog, bloger, Worshop, Kasia Worqshop, minimalizm, na biurku, pracownia, Project Life, zenja blof


Zadałam Kasi kilka pytań dot. blogów oraz pracy i sami oceńcie, jak sobie z nimi poradziła.

3 po 3!

3 ostatnie odkrycia blogowe

Ostatnie tygodnie były u mnie bardzo intensywne, nie miałam niestety czasu na czytanie wielu blogów, a nawet te ulubione poszły troszeczkę w odstawkę. Czuję, że dawno nie znalazłam żadnej blogowej perełki, która by mnie zachwyciła, a nawet jeśli, to moje poszukiwania w blogosferze są mocno… pragmatyczne. Szukam porad, przepisów, tutoriali i wiedzy. Wierzę w to, że te najlepsze, sprawdzone i godne zaufania, znajdę właśnie u blogerów.

W poszukiwaniu wegańskich przepisów, trafiłam na bloga ervegan.com i przepadłam na dobre – wszystko z tego bloga wychodzi wyśmienite, nawet Fab, który zdecydowanie jest mięsożercą, uwielbia te przepisy!

Blogiem, który lubię za konkret i wiedzę jest biznesoweinfo.pl – często wracam tam po porady i wskazówki odnośnie prowadzenia własnej firmy (cały czas się uczę, najczęściej na własnych błędach!).

Regularnie zaglądam również na liczysiewynik.pl. To skarbnica konkretów, inspiracji i pomysłów dla każdego, kto ceni własny rozwój.


3 „must have” podczas pracy

Podczas pracy staram się mieć pod ręką tylko niezbędne rzeczy. Wychodzę z założenia, że zbędny bałagan na biurku rozprasza i męczy, dlatego ograniczam to, co wtedy znajduje się w moim otoczeniu. Nie wyobrażam sobie pracy bez mojego komputera – korzystam z MacBooka Air, który służy mi już od wielu lat. Na nim piszę, edytuję zdjęcia, przygotowuję filmy, chłonę wiedzę z webinarów, słucham muzyki i oglądam filmy na Youtubie.

Druga rzecz, bez której nie wyobrażam sobie pracy, to mój niezawodny bullet journal – nigdy nie miałam lepszego plannera! Czuję się bez niego jak bez ręki, bo jeśli chodzi o planowanie – jestem typowym dinozaurem; fanką papieru i długopisu! Planowanie na papierze to coś, co pozwala mi działać naprawdę produktywnie!

Ostatnim z trójki moich niezbędnych gadżetów jest… coś do picia! Latem to najczęściej woda, a zimą – kawa lub herbata.

Laptop, bullet journal, ulubiony napój pod ręką – do pracy w skupieniu więcej mi nie potrzeba!


3 najbliższe cele albo plany

Moim celem numer jeden na najbliższe tygodnie jest przygotowanie fizycznej wersji worqshopowego plannera na kolejny rok. Chciałam zrobić to już na początku 2016 roku, ale z wielu powodów nie wyszło – teraz jest na to świetny czas!

Planuję również kolejne posty z serii Kreatywny Blog, w których dzielę się pomysłami i technikami na kreatywne blogowanie.

Trzeci cel to konsultacje z osobami, które chciałyby pracować nad rozwojem swojego miejsca w sieci.


Ciekawe, czy i Wam wystarczyłyby 3 rzeczy podczas pracy? No i czy dalibyście radę pracować w jednym pomieszczeniu z bliską osobą? 🙂


Aby nie przegapić żadnego zenjowego wpisu, zachęcam do zapisania się na newsletter. Od czasu do czasu wysyłam małe bonusy. Po wypełnieniu poniższych pól, nie zapomnij proszę sprawdzić skrzynki odbiorczej.

biuro, blog, bloger, Worshop, Kasia Worqshop, minimalizm, na biurku, pracownia, Project Life, zenja blof

Previous Post Next Post
  • Pingback: Podsumowanie roku 2016 - blogowo, życiowo i ... nauczkowo!()

  • Uwielbiam Kasię i Faba 🙂 Jestem naprawdę pod wrażeniem, że potrafią pracować w jednym pokoju i to obok siebie!
    Ich domowe biuro wygląda bardzo ładnie, tak prosto i świeżo 🙂

    • Dokładnie, bardzo świeżo! 🙂 Też miałam podobne wrażenie 🙂

  • Minimalistycznie, ale i kobieco. Ślicznie. W minimalistycznych wnętrzach tym bardziej widać jak pięknie wygląda np. bukiet kwiatów.

    • Faktycznie! Kwiaty są wtedy bardziej zauważalne 🙂

  • Wow, ale przepiękne biuro! Marzenie 🙂
    Co do dzielenia przestrzeni biurkowej, to pracuje w korporacji z dziesiątkami osób na jednym „open space”.
    Nie jest to najlepsze rozwiązanie, ale na szczęście w domu mam własne biureczko i kratkę inspiracji 🙂

    • Ale super sprawa z tą kratką inspiracji! Muszę w końcu też taką zrobić 🙂
      Ubolewam nad tym, że w korpo nie można pozwolić sobie na indywidualizm 🙁

  • Wow, jak bielutko 🙂 Świetne zdjęcia, a do tego piękne miejsca pracy. Ja już nie mogę się doczekać kiedy zajdziemy z mężem mieszkanie do kupienia i będę mogła urządzać nam miejsca pracy 🙂

    • Dzięki!
      Ja wynajmuję i urządziłam po swojemu, ale ciężko mi było znaleźć takie mieszkanie bez mebli, większość jest konkretnie urządzonych, nawet niektóre są z rzeczami właścicieli 😀

  • Podziwiam osoby, które mają tak ładnie wysprzątane biurka!

    • Hehe, ja też walczę ciągle z zagraconym biurkiem 😀

  • Niezwykle przyjemnie patrzy się na Kasię, Faba i ich domowe biuro. Na pewno łatwiej skupić się na pracy w uporządkowanej przestrzeni. Cudnie wyglądają również świeże kwiaty. Zdjęcia super! Aż miło popatrzeć.

    • Kwiaty zawsze się świetnie sprawdzają! 😀

  • To ja z tych, którzy nie umieją dzielić przestrzeni biurowej z drugą osobą, mam tu na myśli zarówno biurko jak i pokój. Aż dziw jak wytrzymałam w korpo, gdzie to standard pracy.

    Swoją drogą chciałabym zobaczyć jak Kasia pracuje nad PL tak na żywo. Jak dobiera karty, zdjęcia, jak składa to wszystko w tak fantastyczną całość.

    Cudowny wpis! 🙂 Pozdrawiam!

    • No właśnie! W korpo chyba nie ma cichej atmosfery, tylko ciągły chaos! Nieźle, że dałaś radę! 😀

  • U Kasi wieje świeżością – aż chce się pracować. Ja biurko dzielę z mężem (mamy podwójne) i czasem ciężko się skupić, bo ciągle chcę mu coś powiedzieć lub pokazać.Na szczęście on jest bardziej skoncentrowany na pracy niż ja :).

    • Hehe, ja też jestem tą osobą, która lubi się czymś podzielić 😛

  • Kasia zawsze bardzo dba o estetykę swojej przestrzeni. Fajnie jest pracować we dwoje.

    • I Kasia jest w dodatku konsekwenta w swoim stylu 🙂