Mój praktyczny gadżet

Chyba nie jestem gadżeciarzem (żeńska opcja tego rzeczownika mi nie podchodzi). A przemawia za tym fakt, że miałam trudności ze spisaniem gadżetów, które posiadam… Pewnie przyczyna tkwi w tym, że nie uważam, abym miała coś ot tak sobie. Zasięgnęłam wiedzy w tym temacie u cioci Wikipedii:

Gadżet (ang/fr Gadget) – wymysł, przyrząd, urządzenie. Niewielki przedmiot, czasem niepełniący funkcji użytkowej. Gadżetami mogą być reklamówki, figurki, podstawki, przyciski do papieru, długopisy, breloczki, itp. Gadżet oznacza również nowe urządzenie techniczne o kwestionowanej funkcjonalności lub użyteczności. W Prywatnym leksykonie współczesnej polszczyzny występuje określenie durnostojki.

Przyznaję, że nie leży mi ta definicja… Ale ponaciągam trochę moją rzeczywistość i przedstawię Wam coś a la gadżet, gdyż biorę udział w wyzwaniu blogowym, organizowanym przez wTrampkachDoCelu, którego dzisiejszym tematem jest właśnie owa durnostojka 🙂

zenja blog bobble0001 zenja blog bobble0003

Bobble. Z różowym filtrem. Jest niewielki, funkcjonalny, chociaż nie niezbędny 🙂 Mowa tutaj o pojemniku, który zastępuje plastikowe butelki z wodą mineralną/źródlaną. Wlewamy do Bobble wodę-kranówkę i zakręcamy. Filtr, który znajduje się w zakrętce oczyszcza wodę, zachowując jej minerały. Oczywiście Bobble nie filtruje tak wody, żeby otrzymać wodę mineralną, ale i w kranówce znajdują się ważne pierwiastki, więc nie ma przeciwwskazań, aby ją pić. Moją butelkę posiadam już około 2 lata i miewałam okresy, kiedy często jej używałam oraz rzadko. Niezmiernie jednak wierzę w jej sens, czyli w to, że dzięki niej chronimy środowisko, gdyż nie kupując wody na mieście, nie przyczyniamy się do produkcji coraz to większych ilości plastiku. Dodatkowo prawie w każdej chwili można ugasić pragnienie, napełniając ją w dowolnym kranie, i to za darmo!. Już nie wspomnę o tym, że jest lekka, prawie wszędzie się mieści, no i miło się na nią patrzy 🙂 Ma jednakże dwa minusy: rysuje się, a podczas picie wydaje dziwny dźwięk. Filtr trzeba wymieniać co 300 napełnień. Czyli skoro mój Bobble ma pojemność 550 ml, to mogą w nim przefiltrować ok. 150 litrów wody!

Pominęłam w tym wpisie kwestię nawadniania się. Pewnie już dzisiaj każdy wie, jakie to ważne, i jak woda wpływa na nasz umysł oraz codzienne funkcjonowanie. Moim odkryciem sprzed roku jest fakt, że bóle głowy często wynikają z braku wody. Zaczęłam pić więcej wody i od tego czasu głowa boli mnie mniej, a Bobble dostał już drugi filtr 🙂

Wymienicie chociaż jedną durnostojkę? Można oczywiście wkleić zdjęcie 🙂

zenja blog bobble0002 zenja blog bobble0004

Wpis nie jest sponsorowany.