In diy/tutorial, do pobrania on
11 września 2015

Organizacja na biurku – mini tutorial

Czy potrzebujecie czasami małego schowka na biurku, aby coś ważnego w nim przechować i żeby nie zajmował dużo miejsca? Ja tak!
Jak zdążyliście zauważyć na podstawie zdjęć z mojego fanpejdża; kaczki i inne stwory wynajmują u mnie powierzchnię biurkową, dlatego też niewiele miejsca zostało dla kolejnych lokatorów, a byliby mile widziani. W związku z tym stworzyłam małe pudełko, którego wielkość nadaje się do przechowywania rachunków. Przyznaję się, że jestem jedną z tych klientek, które w sklepie czekają cierpliwie na wydruk rachunku albo proszą o niego, jeśli sprzedawca odruchowo go wyrzuci. Gromadzę te papierzyska, aby kontrolować finanse. Mam od tego specjalną szufladę w komodzie, ale wygodniej byłoby mi wrzucać przez cały tydzień owe rachunki do pudełka, które mam pod ręką, a potem go opróżnić, tym sposobem szykując go na kolejny tydzień wydatków. Oczywiście mogłabym kupić takie pudełko, tylko że:
  1. nie dostosowałabym wielkości do moich potrzeb,
  2. nie miałabym satysfakcji z wykonania własnej roboty,
  3. możliwe, że nie znalazłabym odpowiedniej wersji kolorystycznej 🙂
Zachęcam Was do stworzenia takiego maleństwa i wykorzystania wg własnych upodobań. Jeśli to uczynicie, podzielcie się proszę komentarzem, do czego Wam posłuży 🙂
Przygotowałam szablon w pdf-ie do pobrania i druku. Polecam, aby w ustawieniach drukarki wybrać opcję dostosowania wydruku do całej kartki.
Na szablonie znajdziecie linie przerywane, oznaczają od miejsce przecięcia.
pudelko kolaż zenja blog!

Tak właściwie nie musicie czytać instrukcji obsługi, można bez niej pokombinować, jednak chcę się upewnić, że wszystko jest jasne, dlatego ją stworzyłam:

  1. Wybieramy karton, z którego zostanie zrobione pudełko. Ja udałam się do sklepu papierniczego po grubszy karton. Kosztował mnie około 5-6 zł, ale jest tak duży, że mogłabym zrobić z 20 takich pudełek 🙂
  2. Drukujemy szablon na zwykłej kartce.
  3. Wycinamy szablon.
  4. Przykładamy szablon do kartonu i obrysowujemy ołówkiem. Uwaga: zróbcie to na lewej stronie kartonu, aby w razie zabrudzeń (od paluszków, które np. służą do podjadania 🙂 ), nie było ich widać.
  5. Dorysowujemy sobie linijką brakujące krawędzie.
  6. Zaginamy krawędzie, pomagając sobie linijką.
  7. Wycinamy na spokojnie.
  8. Składamy pudełko.
  9. Możemy ewentualnie skleić zakładki, lecz nie jest to koniecznie. Dodatkowo można coś nakleić na pudełku lub narysować.
  10. Gotowe! Poziom satysfakcji teraz rośnie i rośnie! Mamy coś, co stworzyliśmy naszymi rękami, jest urocze oraz praktyczne! 🙂

pudełko szablon box zenja blog0002 pudełko szablon box zenja blog0003 pudełko szablon box zenja blog0001

Previous Post Next Post
  • Też zrobiłam kiedyś takie pudełeczko, ale służyło mi do innych celów 🙂 Paragony trzymam w portfelu, a co dwa dni przepisuję do aplikacji od finansów i wyrzucam.

    • Jestem pod wrażeniem dyscypliny! I faktycznie dzięki tej aplikacji zmieniasz swoje nawyki finansowe? Czy tylko kontrolujesz wydatki?

      • Zaczęłam mniej wydawać, chociaż niewiele analizowałam, samo zapisywanie wydatków tak na mnie działa. Ale ja w sumie nie miałam dużych problemów z wydawaniem pieniędzy 🙂 A aplikacja to MoneyZoom.

        • Gratuluję podejścia! 🙂 Dzięki za polecenie aplikacji 🙂

  • A ludziska szukają coraz to nowych pudełek, koszyczków a to wszystko kosztuje. Blok z grubszymi kartkami załatwia cały wydatek i robisz co potrzebujesz – dzieciakom, do biura, w kuchni się przyda, nawet w samochodzie pudełeczko się zmieści 🙂 Fajny pomysł 🙂

    • W samochodzie?! A to dopiero pomysł! Pomyślę 🙂 Albo na moim Romku (skuterze) 😀

  • Też zbieram rachunki ze sklepów:) Gromadzę je przez tydzień, po czym robię podsumowanie tygodnia, zapisuję wyniki w zeszycie i zaczynam gromadzić rachunki za kolejny tydzień. Przydałoby mi sie takie pudełko.

    • Co za dyscyplina! Brawo!

    • Jeju ile czasu na to poświęcasz?? Nie lepiej na bieżąco spisywać wydane kwoty, np. na tablicy kredowej? Ja zostawiam jedynie paragony za rzeczy, które mogę reklamować z różnych przyczyn

  • Genialny pomysł, ja dopiero zabieram się za organizację domową, w pracy mam wszystko ogarnięte – kalendarz, notatnik, biurko, w domu… No mam nad czym pracować. Też jestem paragoniarą i wszelkie zbieram :), pudełko jak znalazł, jak znajdę chwilę, zrobię takie dla siebie :).

    • Paragoniara! Super brzmi! A facet to pewnie paragoniarz 😀

  • Przeuroczy kolor! Moje rachunki faktycznie walają się bez ładu i składu po szufladzie, a w najgorazym przypadku po biurku lub w plecaku. Praktyczny pomysł 🙂

    • Ale dobrze, że zbierasz rachunki! 🙂

      • Tak, tylko nie zawsze wynika z nich coś konkretnego 😛 czyli oszczędność 😛

  • Sorry, ale maszyna do pisania w nowym kolorze bardziej zwraca moją uwagę niż pudełeczko 😉 Extra!

    • No problem! Może pudełko się nie obrazi 😛

  • U mnie na biurku jest takie pobojowisko, że żadne pudełko nie pomoże.

    • U mnie podobnie. Nawet wielki karton by nie pomógł 🙂 Planuje coś z tym wreszcie zrobić… ale pomysł uroczy 🙂

      • To może jakaś mała komoda, ciekawie pomalowana? 🙂

        • Chyba powinnam zacząć od klasyków w postaci teczek i segregatorów bo główny problem to sterta papierów – projekty zawodowe mieszają się z blogowymi. Jednym słowem – chaos. 🙂 Ale mała komoda to dobry pomysł i gdyby nie przeprowadzka to na pewno bym ten pomysł rozważyła. Dzięki 🙂

          • No proszę! Jesteś już czwartą blogerką, która się teraz przeprowadza! A dokąd, możesz zdradzić? 😛

          • Nie opuszczam Krakowa 🙂 Przeprowadzam się do większego mieszkania, tylko kilka bloków dalej ale i tak uważam to za wielkie wydarzenie i odpowiednio wcześniej zaczynam się przygotowywać mentalnie (nie przepadam za zmianami :D).

          • Ja od dwóch lat dojrzewam do przeprowadzki. W końcu mi się udało 😀

    • Ale wiesz, jak ma się fajne gadżety, to czasami nachodzi ochota na sprzątanie 🙂

  • Marta

    a kaczuszki skąd ? 🙂 Pudełko świetne , ale u mnie rachunki nie mają prawa bytu 😀

    • No co Ty! Nic nie kupujesz? 🙂
      Kaczuchy z Tigera.

      • Marta

        No co ty 😀 właśnie jest ich za dużo i to musiałoby wielkie pudło a nie takie pudeleczko 😀 A jak leżą tak po prostu to niestety mam czteronoznego osobnika w domu który nie toleruje „śmieci” na biurku 😀

        • Może ten osobnik lubi na swój sposób przyjaźnić z gratami na biurku 😀

          • Marta

            no jeśli obślinianie wszystkiego albo „przestawianie” wszystkiego na podłogę to jest jego wersja przyjaźni to chyba muszę to zaakceptować 😀

  • Ale słodkie to pudełko, czytając początek posta przed oczami miałam jakieś wielkie pudło, nie wiem czemu 😀

    • Hehehe, aż tyle rachunków nie daję rady uzbierać…

  • Robiłam takie pudełka w podstawówce 🙂
    Teraz nie mam swojego miejsca do pracy, więc nie było by gdzie go postawić, ale pomysł super!

    • A gdzie w takim razie blogujesz? 🙂

  • Pudełek nigdy za wiele! 🙂
    Ja, jako, że w moim sekretarzyku mam wyłącznie dwie szuflady, a powierzchnia samego pokoiku tez do największych nie należy, szukam jakiegoś sposobu na przechowywanie moich materiałów na kolaże. Jest ich tak wiele, że w sekretarzyku nie ma opcji ich upchnąć, średnio mam też miejsce na dodatkową szafkę :(.

    • To może zainstalujesz pudełka/szafki na pegboardzie? 🙂

      • Wygooglowałam sobie co to takiego – wygląda świetnie, ale raczej nie mam miejsca w mieszkanku na takie bajery :(.

        • Ojej! Rozumiem, że w mieszkaniu króluje minimalizm 😀

          • No właśnie nie, dlatego jedyne wolne miejsce, które mam na ścianie mojego pokoju znajduje się nad łóżkiem, a stamtąd byłby średni dostęp do półek i narzędzi 🙁

          • Hehehe, dobre! No chyba że masz łóżko na antresoli! 🙂

          • No niestety nie… Chyba będę musiała wykombinować coś innego 🙁

          • Koniecznie! 😀

  • gin

    Ślicznie wygląda to pudełeczko 🙂
    Ja nie zbieram rachunków, ale myślę, że znalazłabym dla niego inne zastosowanie 🙂

    • O, jaki masz pomysł na takie pudełko? 😛

      • gin

        Namiętnie zbieram naklejki ze sklepów na zniżki 😉 I czasem mi, niestety, giną… A jakby był w takim pudełeczku, żadna krzywda by im nie groziła 🙂

        • Też mi się podoba ten pomysł! Chociaż ja nie zbieram takich naklejek (rzadko chodzę do sklepu z ubraniami). A faktycznie potem korzystasz z tych okazji? Pamiętasz o nich?

          • gin

            Do sklepów z ubraniami też chodzę bardzo rzadko, tak ze dwa-trzy razy do roku 🙂
            U nas rozdają naklejki w marketach, np. Netto 🙂 Jak się uzbiera ileś tam, to można kupić taniej wybrane produkty. Aktualnie w jednym ze sklepów mają promocję na szklanki z podwójnym dnem, więc tylko tam robię zakupy 🙂

          • Szkoda że takich kuponów nie rozdaje się w sklepach papierniczych i designerskich…