11 kont na Instagramie, które powinniście śledzić w 2016 roku

Jestem zakochana w Instagramie! Pewnie dlatego, że moją pasją jest fotografia. Mimo iż najbardziej lubię fotografować modę, to (o dziwo!) na Instagramie niewiele obserwuję modowych zdjęć. Przygotowałam dla Was zestawienie 11 kont, które warto śledzić, aby na co dzień serwować sobie kreatywne pożywienie dla naszej duszy. Zapraszam Was do świata zenjowych inspiracji instagramowych 🙂


Na marginesie: zdziwicie się, jeśli uważacie, że oglądam tylko zdjęcia pełne kaczek i flamingów!


@littlebigbell – kto ma najbardziej kolorowe biurko/biuro? Oczywiście, że Geraldine! Mówicie czasami, że w mojej biurkowej przestrzeni tyle się dzieje! To już wiecie, dlaczego jestem zaskoczona Waszymi słowami! Zenjowe biurko to pikuś w porównaniu z Geraldine 🙂


@roomor – ależ Dagmara ma mieszkanie! I jeszcze potrafi je tak pięknie stylizować! Jestem fanką drewnianej podłogi w połączeniu ze ścianą z białej cegły! To jedno z nielicznych polskich fajnych wnętrz, które znam! 🙂


@jaciebrosze – uwielbiam wszystko, co tworzy Agnieszka! A najbardziej misiowe kubki! Jej rysunki motywują mnie do gryzmolenia! Godna uwagi jest też stylizacja produktów, które sprzedaje. Nic tylko się inspirować!


@jamjustyna  lubię zdjęcia Justyny, zwłaszcza te ostatnie, bo mają wyciszoną kolorystykę i przedstawiają rzeczy na kocu oraz pościeli. Ze zdjęć emanuje spokój, zaduma i melancholia.


@visualmemories – czy Wy też jesteście zakochani w Nowym Jorku? Ja owszem! A szczególnie w takim skąpanym w deszczu, czasami zamglonym, owianym tajemnicą.


@aggyslifestyle – z chęcią odwiedziłabym dom Aggy! Jestem oczarowana jasnym i subtelnym wnętrzem oraz białą drewnianą podłogą. Nie wspomnę już o jakości zdjęć, jakie możemy u niej podziwiać! Mam wrażenie, że w domu Aggy da się solidnie wypocząć!


@agnieszkakulesza – wiadomo, że świetnie fotografuje modę, ale może nie wszyscy wiedzą, że ma dryg do stylizacji wnętrz! Na jej koncie zobaczycie zdjęcia mieszkania, urywki z podróży, pyszne potrawy i modowe projekty. Mój wzrok i dusza odpoczywają, oglądając jej profil.

https://www.instagram.com/p/-BWGtNsGij/?taken-by=agnieszka_kulesza


@linekragmose – Line ma jeden z kreatywniejszych stołów na świecie! 🙂 Zastanawiam się, jak daje radę, kiedy między deski wpadnie kubek albo talerzyk?! Ale to nic! I tak wygląda cudownie, jak i całe jej mieszkanie!

MANDAG |

A post shared by LINE KRAGMOSE | (@linekragmose) on


@housemalinm – na tym koncie znajdziecie masę zdjęć pomysłowego mieszkania z nietuzinkowymi, przesuwanymi drzwiami! Jeśli lubicie czarno-białą kolorystykę z czarnym kocurem w tle, to ten profil jest dla Was 🙂


@mrsostrovia – poranne mgły, las, cisza, melancholia, chłód, zamyślenie, butelkowa zieleń, mały kontrast, dużo ilustracji oraz urodziwa Paulina. To charakterystyka konta MrsOstrovii, której ilustracje zostały wyróżnione podczas zenjowego wyzwania rysowniczego 🙂


@unfinishedhome – Bianca ma super kreatywną przestrzeń! Oraz przestronne mieszkanie! Na uwagę zasługuje również piękne wnętrza, cieszące i kojące wzrok 🙂

extra shelves for extra fun good friday 🔆

A post shared by bianca (@unfinishedhome) on


Które konto na Instgramie przypadło Wam najbardziej do gustu? I jakie Wy szczególnie polecacie? 🙂


Oczywiście zapraszam Was i na moje kaczkowo-flamingowo-biurkowe konto! 🙂




Ogłoszenie: uruchomiłam listę mailingową! 🙂 Czyli jeśli chcecie być na bieżąco z wpisami na Zenji, to zapiszcie się czym prędzej na listę, a będziecie otrzymywali maila, zaraz po ukazaniu się nowego wpisu na blogu 🙂

3po3 #14 inspirujące linki z sieci

Już po raz 14-ty spotykamy się w ramach cyklu 3po3, czyli 9 inspirujących linków z sieci, które znalazłam w ostatnim czasie. Tej edycji będą towarzyszyć zdjęcia z mojego krótkiego wypadu do posiadłości pisarki Zofii Kossak-Szatkowskiej i na górę Czantorię. Motywem przewodnim jest jesień, którą niezmiernie uwielbiam!


Papierowe love

1. Wiecie, że jestem fanką biurka i niezmiernie mnie cieszą wszelkie nowinki biurkowe. Niedawno odkryłam mobilne biurko z tektury. I już nie trzeba się rozstawać z ukochanym meblem! Firma Refold przygotowała w wersji siedzącej i stojącej. Jestem za opcją nr 2!

2. Pozostajemy w temacie rzeczy, których jestem fanką, weźmy na tapetę notatniki. Znacie to uczucie, jak trzeba wyrwać kartkę i potem rozjeżdża nam się cały notes? Za niedługo zapomnimy o tej nieprzyjemności! A to dzięki magnesowemu notatnikowi, w którym każda kartka jest przypięta do okładki za pomocą magnesu 🙂

3. Pamiętacie, jak niedawno pisałam o opakowaniach na kosmetyki? Znalazłam nietradycyjne opakowania na soczki, herbaty, śrubokręty, itd. Miło byłoby pić herbatę z przyczepionym do filiżanki motylkiem 🙂

3po3 inspirujące link z sieci #14 zenja blog2

Przydatne

1. Kilka dni temu musiałam obliczyć ilość słów w jednym z moich artykułów. Niestety nie miałam pod ręką odpowiedniego programu, ale na szczęście znalazłam stronę z licznikiem słów i liter. Polecam!

2. Już znamy dobrze serwis z mieszkaniami na wynajem zamiast noclegu w hotelu, a teraz wkracza portal z obiadami u prywatnych osób. To ciekawa opcja, gdyż można zobaczyć, jak wygląda proces gotowania, dowiedzieć się o składnikach, podłapać nowe pomysły na potrawy i poznać super ludzi! Niestety nasz kraj nie dołączył jeszcze do serwisu, ale jak będziecie w Berlinie czy w Paryżu, to warto skorzystać. Chociaż ceny na razie mnie przerażają… 50$ od osoby…

3. Nie mieścicie się ze swoimi meblami w mieszkaniu? A może często się przeprowadzacie? Z pomocą przychodzą sprytne i wielofunkcyjne meble. Kto nie chciałby z torebki zrobić krzesła albo z drzwi stołu do ping ponga?

3po3 inspirujące link z sieci #14 zenja blog0005

Do pooglądania

1. Zobaczcie, co zrobiło 8 studentów ze szkolnego autobusu! Robi wrażenie! Nie muszę dodawać, że to amerykańscy studenci, którzy uzbierali 20000$ na tą okazję… 🙂

2. Mam lęk wysokości, dlatego tylko przez ekran lubię podziwiać widoki z góry. Natomiast dla Olega wchodzenie na wieżowce i drapacze chmur bez zabezpieczenia to bułka z masłem! W dodatku robi świetne zdjęcia!

3. A na koniec inspirujących linków coś (mam nadzieję) rozczulającego, czyli świąteczna reklama. Takie reklamy mogę oglądać! Uroniliście łzę? 🙂

3po3 inspirujące link z sieci #14 zenja blog0003 3po3 inspirujące link z sieci #14 zenja blog0004

O dobrym życiu, serialach i fotografii

Zdjęcia Kasi znałam od jakiegoś czasu i bardzo mnie zdziwiło, kiedy nagle większość z nich została usunięta z jej portfolio. Zaintrygowało mnie to, dlatego zaproponowałam Kasi spotkanie, podczas którego chciałam się dowiedzieć, co się stało. Do klimatycznej kawiarni na Powiślu przybyła ze swoim wiernym towarzyszem – Russelem. Przy jego radosnych pląsach oraz aromacie dobrej herbaty, wywiązała się pomiędzy nami rozmowa na temat prostego i dobrego życia, pracy, nauki i fotografii. Zapraszam do spędzenia kilku chwil z Kasią Hołopiak.


Kasiu, jak się relaksujesz?

Uwielbiam oglądać amerykańskie seriale, np. „Mad Men” lub „True Detective”. Usprawiedliwiam się sama przed sobą, że robię to tylko kiedy jestem w kompletnej niemocy intelektualnej 🙂 Ostatnio zaczęłam też oglądać serial „The Americans” w hiszpańskiej wersji dubbingowej jako część nauki języka hiszpańskiego. Inne formy relaksu to długie spacery, najlepiej w górach i joga, którą ćwiczę od 15 lat. Jest ona częścią mojej pracy z ciałem.

Przeglądasz jakieś blogi?

Rzadko, chociaż są takie dwa, które uwielbiam i regularnie śledzę: blog Barta Pogody i jego żony Sylvii. Podoba mi się ich podejście do fotografii, a zwłaszcza stosunek Sylvii do życia. Jest on zrelaksowany, dbający o jakość. Oglądam za to sporo profili na Instagramie. Polecam np. Molly Steele, podróżującą po Stanach z aparatem analogowym.

rozmowa Kasia H zenja blog0003 rozmowa Kasia H zenja blog0004

Jak to się stało, że robisz teraz to, co robisz?

Kiedy zamieniłam korporację na pracę w administracji państwowej, miałam więcej wolnego czasu. Wtedy pomyślałam o fotografii. Złapałam za aparat i zaczęłam robić zdjęcia, ale czułam się bardzo niepewnie. Dlatego poszłam na studia fotograficzne i rozpoczęłam eksplorować temat.

Czyli nie żałujesz, że poszłaś na studia fotograficzne?

Nie. Byłam w dobrej szkole z ciekawymi zajęciami i ludźmi, którzy są dla mnie autorytetem. Nauczyli mnie myślenia projektowego i dzięki nim zainteresowałam się fotografią artystyczną. Technikę w głównej mierze opanowałam sama , robiąc dużo zdjęć w studio, ucząc się metodą prób i błędów.

Dlaczego nie jesteś pełnoetatowym fotografem?

Kiedy zaczęłam fotografować na serio, myślałam, że z czasem rzucę pracę na etacie i zajmę się wyłącznie fotografią. W między czasie zauważyłam, że trudno wyżyć z robienia zdjęć. Zdałam sobie też sprawę, że poświęcenie się tylko fotografii może być dla mnie w dalszej perspektywie ograniczające. Obawiałam się, że stanie się ona dla mnie rutyną, której nie będę mogła zmienić, bo pracując komercyjnie, nie ma się dużego pola do popisu, tylko trzeba robić to, czego oczekuje klient. Biorąc pod uwagę zlecenia architektoniczne, jakie wtedy miałam i ilość czasu spędzanego w Photoshopie, zadecydowałam, że zajmowanie się tylko i wyłącznie fotografowaniem, mogłoby być dla mnie zbyt męczące i monotonne.

Jaki rodzaj fotografii najchętniej uprawiasz?

Portret. Eksploruję minimalizm, szukam środków wyrazu tam, gdzie nie dzieje się za dużo, łapię coś niewidzialnego. Nie lubię fajerwerków podczas sesji.

Kasia Hołopiak kolaż zenja blog

Znam Twoje portfolio od jakiegoś czasu i kiedy przygotowywałam się do naszej rozmowy, zauważyłam, że się zmieniło. Brakuje w nim wielu zdjęć. Usunęłaś je?

Tak. To naturalny proces krytycznego przyglądania się temu, co się kiedyś zrobiło.

Ale aż tyle?

Co pewien czas przeglądam moje portfolio, oceniam zdjęcia, czy są w zgodzie z moją obecną estetyką i usuwam te, które nie spełniają moich oczekiwań. Nie jest to dla mnie nic wstydliwego. . Staram się świadomie podchodzić do życia, ewaluować je na bieżąco. Porażka jest naturalna i z niej wyciągamy największą naukę . Cieszę się, że jestem w stanie dostrzec moje błędy i robić coś lepszego.

Jakie rady dałabyś początkującemu fotografowi?

Robić dużo zdjęć i robić je wszędzie. Nie ograniczać się do fotografii portretowej, czerpać z wielu inspiracji, np. z fotografii ulicznej, bo to wszystko dużo wnosi do postrzegania świata, tworzenia historii. Trzeba oglądać dużo zdjęć, nie bać się inspirować, a nawet wzorować.

Gdzie widzisz siebie za 5 lat?

Przypuszczam, że moje życie będzie wyglądało mniej więcej tak samo. Kiedyś byłam osobą wybitnie ambitną i dążącą we wszystkim do perfekcji. Teraz moje myślenie kompletnie się zmieniło. Nie chcę być perfekcjonistką; interesuje mnie zwykłe życie. A fotografia będzie ze mną cały czas, bo dzięki niej życie staje się głębsze. Kiedy patrzę na świat przez aparat, o wiele więcej widzę. 

Dziękuję za rozmowę.

3 po 3 linki

3po3, czyli 3 odpowiedzi Kasi na 3 pytania

3 miejsca w Warszawie, które mnie relaksują i inspirują:

  1. Akademia Hatha-Jogi Sławomira Bubicza
  2. Las Bielański
  3. Leica Gallery
3 fotografów, których podziwiam:
  1. Philip-Lorca diCorcia
  2. Peter Lindbergh
  3. Hedi Slimane
3 książki godne polecenia:
  1. “The Ongoing Moment”, Geoff Dyer
  2. “Oczyszczenie”, Sofi Oksanen
  3. “Zen Habits”, Leo Babauta

rozmowa Kasia H zenja blog0002

Moja pierwsza sesja lifestylowa

Pamiętacie, jak w czerwcu przedstawiałam Wam moje letnie plany? Jednym z nich była melancholijna sesja leśno-domowa. Doszłam do wniosku, że końcówka sierpnia jest idealnym momentem, aby ją zrealizować, gdyż liście już trochę pożółkły i światło jest mniej ostre. Zastanawiałam się nad modelką i wybór padł na mnie 🙂 To taka moja pierwsza sesja, która jest po prostu sesją, a nie tłem do wpisu blogowego. Ciekawe dla mnie przeżycie ze względu na to, że nie lubię być na zdjęciach. Na szczęście dogadałam się z fotografem, przedstawiłam mu wizję, kadry, klimat. Wybrałam strój, w którym czułam się komfortowo i dzięki któremu nie wtapiałam się w krzaki, przygotowałam rekwizyty, spakowałam aparat, obiektywy, karty pamięci, pomalowałam nawet usta i udałam się do urokliwego leśno-bagiennego zakątka 🙂

zenja blog sesja0005 zenja blog sesja0007 zenja blog sesja0006

Dzięki tej sesji spędziłam miło popołudnie, z dala od szumu ulicy. Było naprawdę wyjątkowo cicho, chociaż czasami odzywały się ropuchy i rowerzyści (nie wiadomo, kto bardziej peszący). Czułam na sobie już jesienne światło i rosła we mnie chęć zamieszkania w domku pod lasem… Upatrzyłam nawet miejsce 🙂 Bardzo przyjemny był to stan. Potrafię go nawet teraz odtworzyć, patrząc na zdjęcia. Przeniosłam się do świata, który sama stworzyłam. Zazwyczaj wrzucam innych ludzi do mojej wyimaginowanej rzeczywistości, a tym razem sama odważyłam się na wycieczkę po własnej wyobraźni 🙂 Polecam Wam takie przeżycie, bez względu na rozmiar, wymiar i wygląd. Wystarczy mały pomysł + druga osoba do robienia zdjęcia, ewentualnie statyw z wyzwalaczem + ubiór (chyba że nago? 🙂 ) + rekwizyty + miejsce. Dodatkowo zaaplikujcie szczyptę makijażu, aby się nie świecić 🙂

zenja blog sesja0002 zenja blog sesja0004 zenja blog sesja0003 zenja blog sesja0012

Tak sobie myślę, że skoro ja dałam radę być „modelką”, to chyba każdy sobie poradzi! Ze mną jest ciężko, bo chcę nad wszystkim panować, a nie mam wyćwiczonych ruchów i wiem, jak kiepsko można wypaść, kiedy się np. nie wyciągnie podbródka czy pokaże gorszy profil 🙂 Mimo to fotograf podołał zadaniu, nie stracił humoru, a do tego bez przerwy troszczył się o to, abym się śmiała i nie była spięta.

zenja blog sesja0008

Po akapicie w lesie nadszedł ten domowy, który dotyczył moich ulubionych „rekwizytów”, czyli biurka i skarpetek od Omy. Miałam problem ze światłem, gdyż założyłam, że ma być dzienne, a nie studyjne, aby było przytulnie, nieidealnie, po prostu zwyczajnie. Chyba udało się 🙂

zenja blog sesja0009 zenja blog sesja0011 zenja blog sesja0010zenja blog sesja

A Wy odważycie się zwiedzić swój wykreowany świat? Lubicie tworzyć zdjęcia, na których sami jesteście?


fotografia Kajetan Kass
postprodukcja Zenja

Wpis powstał w ramach wyzwania blogowego organizowanego przez Lifestylerkę 🙂

zenja blog sesja0001!

Nowinki z sieci – 3po3 #11

Co za tydzień! Mało że zwiedziłam uroczy i zabytkowy Pułtusk, to jeszcze ile ciekawych miejsc w sieci znalazłam! Czasami głowa boli od przybytku 🙂 W tej edycji królują zdecydowanie reklamy i zdjęcia 🙂 Dla przypomnienia: 3po3 to seria z 9 inspirującymi linkami, które niedawno znalazłam w sieci.

zenja blog pułtusk0003

Reklamy:

1. Reklamy nie zawsze muszą być nudne, zobaczcie tutaj, na jaki pomysł wpadł właściciel Dollar Shave Club i jak go zaprezentował.

2. Chcielibyście jeździć autobusem z internetem, stolikami i jogurtem? W San Francisco jest to możliwe 🙂

3. Dzięki pewnemu przyciskowi już nigdy nie zaznacie sytuacji, że coś się nagle skończyło.

zenja blog pułtusk0001

Gadżety:

1. W poniedziałek opowiedziałam Wam o Bobble, dzisiaj prezentuję kilka rzeczy, które ułatwiłyby mi albo raczej upiększyły życie. Natrafiłam na zagraniczny sklep i zaczęłam w nim buszować, po czym zatraciłam się! Nie przejrzałam go w całości, bo już i tak przesadziłam z ilością gadżetów, które chciałabym mieć. Co powiecie np. na sposób poradzenia sobie z dniem, kiedy nie czujemy się pięknie? Wystarczy nałożyć…

2. Jeśli często korzystamy z otwieracza do butelek, to warto się zaopatrzyć w odpowiednie klapki, aby mieć go pod ręką 🙂

3. Powinnam podać jeszcze jednego linka, jednak nie potrafię wytypować tego najlepszego, dlatego dorzucam więcej 🙂 Marzy mi się taka kanapa, dzięki której wszystko będę miała pod ręką, ale najpierw muszę na nią zaoszczędzić, w czym pomoże niezwykła świnia. Dodatkowo w oszczędnościach przydatne okaże się dozowanie mydła oraz perfekcyjne drylowanie jabłka. Przecież oszczędzanie zaczyna się od małych kroków 🙂 A na większą ilość zleceń będę docierała hulaj-walizką. Brzmi sensownie? 🙂

zenja blog pułtusk0002

Do pooglądania:

1. Przyznam Wam, że jestem przeciwniczką billboardów i mam obawy, że pokazując Wam tutaj kilka z nich, wyślę do Was przekaz, że duże plakaty są ładne. Po prostu doceniam kreatywność i pomysłowość ich twórców i właśnie tym chciałabym się tutaj z Wami podzielić.

2. Szwedzka fotograf Sannah Kvist pokazuje, jak niewiele przedmiotów potrzebujemy do życia. Dało mi to do myślenia, co znalazłoby się na mojej „kupce”.

3. Jakiś czas temu pisałam o Airbnb. Natrafiłam w tym tygodniu na listę oryginalnych miejsc do spania w ramach tego serwisu. Wydaje się wręcz niemożliwe, że ktoś posiada kubikowe mieszkanie albo basen w penthousie, które chce udostępnić. Najbardziej intryguje mnie nocleg w samolocie i na prywatnej wyspie. A Was?

zenja blog pułtusk0004