Piękne tapety na pulpit – mega paczka

Nie jest tajemnicą, że uwielbiam piękne tapety na pulpit! 🙂 Co około 2 miesiące lubię je zmieniać w zależności od nastroju i pory roku. Często korzystam z komputera i innych urządzeń, i chcę się cały czas inspirować, otwierać na nowe bodźce. Stawiam zawsze na dobry design, dlatego korzystam z tapet od ilustratorów i grafików. Kiedyś próbowałam używać tapet na komputer z wbudowanym kalendarzem, jednak zrezygnowałam, gdyż nie był dla mnie przejrzysty. Teraz kładę nacisk na kolory, czasami minimalizm, lubię też poszaleć ze wzorami na telefonie.

Read More

10 kont na Instagramie, które warto śledzić – część 2

Pół roku temu powstał pierwszy wpis o kontach na Instagramie, które warto śledzić (tutaj odsyłam Was do niego). W między czasie byłam dosyć aktywna na @zenjablog, nie tylko jako użytkownik, ale i jako poszukiwacz łaknący coraz to nowych inspiracji. Co pewien czas robię porządki w „folderze” obserwowanych przeze mnie osób, aby ich liczba nie była zbyt przytłaczająca (trzymam się <200 osób), gdyż lubię oglądać wszystkie nowe zdjęcia, które dodają moi obserwowani. I właśnie w trakcie tych porządków stwierdziłam, że nadszedł czas podzielić się z Wami moimi instagramowymi odkryciami, które mnie mocno inspirują! 🙂 Wyszczególnię 10 kont z podziałem na kategorie: kalendarze i kaligrafia, aranżacja wnętrz, kaktusy i sukulenty, kolorowy lifestyle, grafika.

Read More

3po3#20 wnętrza, grafika, biznes, DIY – inspiracje z sieci

Czerwcowe inspiracje będą obfitowały we wnętrza, grafikę, design, kolory, DIY i biznesowe tematy. Ciekawe, czy ktoś zauważył, że nie było edycji majowej? 🙂 W ramach rekompensaty dorzucam dodatkową inspirację 🙂 Startujemy!

biurko

1. Nie mogłam się powstrzymać i zaczynam od aranżacji wnętrz, a dokładnie od pomysłów na urządzenie przestrzeni biurowej. Jeśli macie do dyspozycji tylko miejsce do pracy w boxie biurowym, to na tej stronie znajdziecie kilka ciekawych opcji. Mi się najbardziej spodobały kaktusy 🙂

2. Zgrabnie przechodzimy do gadżetów DIY, które przyozdobią nasze biurko, a przy okazji będą praktyczne. Najbardziej spodobał mi się tekturowy słoń (oczywiście, że bardzo potrzebny!) oraz kartonowa taca. Więcej inspiracji tutaj.

3. Kable, gniazdka – to odwieczny problem naszych wnętrz. Pewnie znacie kilka pomysłów na ich ukrycie albo – wręcz przeciwnie – pokazanie w estetycznie zachęcający sposób. Jeśli chcecie więcej takich rozwiązań, to sprawdźcie te tutaj.

keepcup, blackberry, cotton balls, kaktus, sukulent, domowa pracownia, aranżacja wnętrz, wnętrze, inspiracje, zenja blog

keepcup, blackberry, cotton balls, kaktus, sukulent, domowa pracownia, aranżacja wnętrz, wnętrze, inspiracje, zenja blog

biznes

1. Zaciekawiło mnie spojrzenie Pawła Tkaczyka na sprzedawanie tego, co się lubi. Przeczytajcie ten treściwy, ale i dosadny post pt. „Jeśli kochasz to, co robisz, nie waż się tego sprzedawać”, w którym Paweł cytuje samego Jokera 🙂

2. Teraz mniej humorystyczny artykuł, ale praktyczny, gdyż dotyczy tego, kiedy własna firma się opłaca. Kasia, autorka wpisu, dodatkowo objaśnia podstawowe zagadnienia dot. działalności gospodarczej. To bardzo wnikliwa analiza. Polecam dla spragnionych wiedzy.

3. Jeśli chcecie zrobić samemu wizytówki lub je udoskonalić, to z pomocą przychodzi artykuł z bloga Ideagrafika, w którym znajdziecie konkretne wskazówki dot. wymiarów, ustawień kolorów i rodzajów papieru.

aranżacje wnętrz/design/grafika

1. Kolory + dobra grafika + design, czyli kreatywne tapety na telefon. Sprawdźcie basen artystyczny Poolga, który zadba o Wasze telefony, aby świeciły wydłużonymi pandami lub żółwiami na szczudłach.

2. Ostatnio lubię oglądać logo, logotypy i opakowania. Natknęłam się na pomysłowo zaprojektowany dżem w puszce o super nazwie: „jami jami”! Myślałam, że da się go kupić (oczywiście po to, aby mieć miły akcent w kuchni!), ale nie znalazłam go w żadnym sklepie 🙂 Przy okazji polecam sprawdzić portfolio autora – ma na koncie inne fajne logotypy.

3. Zobaczcie, jak elegancko można zaprojektować wnętrze spożywczaka! I to za pomocą drewna oraz industrialnych akcentów. Chodziłabym do takiego sklepu, mimo iż nie lubię robić spożywczych zakupów.

BONUS

Uwielbiam niecodziennych fotografów! Na pewno do nich zaliczają się Lori Nix i Kathleen Gerber, które co prawda robią niewiele zdjęć, a to dlatego, że są każda sesja jest bardzo wymagająca. Wyobraźcie sobie, że aż pół roku potrzebują na przygotowanie się! W tym czasie zajmują się aranżacją wnętrz, które potem fotografują. Precyzyjnie tworzą miniaturowe przestrzenie tak, aby przypominały katastrofę. Jestem też pod wielkim wrażeniem ich pracowni. Panuje w niej chaos, jaki twórczy! Trochę jak u mnie. 🙂


Aby nie przegapić żadnego zenjowego wpisu, zachęcam do zapisania się na newsletter. Czasami wysyłam małe bonusy 🙂  Po wypełnieniu poniższych pól, nie zapomnij proszę sprawdzić skrzynki odbiorczej.

cotton balls, kaktus, sukulent, domowa pracownia, aranżacja wnętrz, wnętrze, inspiracje, zenja blog

Zakręcone i ozdobne fonty

Uwielbiam fonty! A szczególnie zakręcone, które są przy okazji ozdobne. Dawno minęły czasy, kiedy Comic Sans był uważany za super słodki i szalony font… Na szczęście! Teraz coraz więcej tworzy się fontów imitujących odręczne pismo – kaligraficznych i z elementami gryzmołów. Niedawno Mavelo i One Little Smile ubiegły mnie z ciekawym wpisem, dotyczącym właśnie tych „pisankowych fontów”, dlatego ograniczyłam się do ozdobnych fontów.

Font nie czcionka

czcionka – mały prostopadłościan, na którego jednym szczycie znajduje się odlana w metalu odwrócona wypukła litera lub znak drukarski, dające w druku odbitkę tej litery lub znaku

Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego

Mała uwaga dot. słowa „font”. Wiem, że obecnie mówi się „czcionka” na fonty, chcąc używać języka polskiego. Jednakże „czcionka” to wyrób drukarski, czyli namacalny przedmiot. Niestety nie ma jeszcze polskiego odpowiednika, więc najlepiej posługiwać się słowem „font”. Możliwe, że za jakiś zmieni się ta sytuacja.

10 ozdobnych fontów

Ciężko mi było wybrać tylko 10 fontów. Kierowałam się tym, aby font był darmowy i w miarę czytelny. Niektóre mogą być wykorzystywane komercyjnie (najlepiej przeczytać licencję, znajdującą się w pliku z fontem). Niestety minusem jest brak polskich znaków. Dodatkowo zwróćcie uwagę na to, że przy kilku fontach trzeba używać wielkich liter, gdyż tylko taka wersja jest dostępna.

Życzę przyjemnej zabawy!

pobierz RetroCaps

biurko, napis, mockup, ozdobne fonty, zenja blog


pobierz Steamy

biurko, napis, mockup, ozdobne fonty, zenja blog


pobierz Ariadne

biurko, napis, mockup, ozdobne fonty, zenja blog


pobierz Cailloux

biurko, napis, mockup, ozdobne fonty, zenja blog


pobierz Cubus

biurko, napis, mockup, ozdobne fonty, zenja blog


pobierz GalFont

biurko, napis, mockup, ozdobne fonty, zenja blog


pobierz Craft Font

biurko, napis, mockup, ozdobne fonty, zenja blog


pobierz Kingthings Extortion

biurko, napis, mockup, ozdobne fonty, zenja blog


pobierz Varmint

biurko, napis, mockup, ozdobne fonty, zenja blog


pobierz (mój ulubiony!) Hoppy Ribbitday

biurko, napis, mockup, ozdobne fonty, zenja blog


Mam nadzieję, że niektóre z proponowanych przeze mnie fontów przygarniecie i wykorzystacie we własnych projektach, a może nawet w logo! Dajcie znać, które przypadły Wam do gustu i czy lubicie takie zakręcone napisy 🙂


Aby nie przegapić żadnego wpisu zenjowego, zachęcam do zapisania się na newsletter. Czasami wysyłam małe bonusy 🙂 Po wypełnieniu poniższych pól, nie zapomnij proszę sprawdzić skrzynki odbiorczej.

Kosmetyczny design

Tym razem o kosmetykach, lecz nie o ich właściwościach ani jakości, tylko o designie. Powiedzenie mówi, że nie szata zdobi człowieka, ale może zdobi kosmetyk? Tak sobie myślę, że skoro każda firma zatrudnia sztab fachowców od identyfikacji wizualnej, to przecież świadomie projektuje opakowanie pod swojego klienta. Nie sądzę, abyśmy byli w erze przypadkowych opakowań, musieli kupować kosmetyki i przymykać oko na ich brzydki wygląd zewnętrzny. Zauważyłam, że możemy być zadowoleni zarówno z opakowania, jak i jego zawartości. Na przeszkodzie może stać jedynie cena… Ale zanim poruszę ten wrażliwy temat, zatrzymam się jeszcze na aspekcie estetycznym.

Design zdobi kosmetyk zenja blog0003

Odkąd obserwuję na Pintereście i Instagramie konta zagranicznych blogerów, którym czasami zdarza się opublikować zdjęcie z kosmetykami, to przewija się na nich ciągle jedna i ta sama firma: Aesop. Pewnie już zdążyliście się na nią natknąć, a może i zakupić minimalistyczne tuby albo butelki z prostą etykietą, w skład której wchodzą głównie napisy? Króluje na nich prostota, styl apteczny, prawie bez obrazków i fantazyjnych fontów. Podobnym designem cechują się produkty marki L:A BRUKET. Polską odpowiedzią na ten ten trend jest Ministerstwo Dobrego Mydła. Na pierwszą i drugą firmę żal mi obecnie pieniędzy (koszt kremu to wydatek rzędu ok. 170 zł), natomiast planuję zakup rodzimego produktu (mus do ciała za 42 zł), ale jeszcze zwlekam, gdyż… wpadłam na pomysł zrobienia własnych kosmetyków naturalnych w ładnym opakowaniu! Od kilku dni buszuję po Internecie w poszukiwaniu prostych (czytaj: z małą ilością składników) przepisów na masło do ciała i mydło. Również oglądam opakowania, które są konieczne, aby przechowywać mikstury własnej produkcji. Zaprojektuję też etykiety i wydrukuję je jako naklejki na przezroczystej folii. Zobaczymy, czy dorównają designowi hipsterskich firm 🙂
Nie jestem w stanie zrobić mydła w płynie ani perfum (chociaż, kto wie?), dlatego zaczęłam nabywać produkty w prostych, wręcz ascetycznych opakowaniach, za o wiele mniejsze pieniądze. Niektóre z zawartością, którą po zużyciu uzupełnię nową poprzez wlanie jej, a inne kupiłam jako flakon do samodzielnego napełniania. Powoli łazienka zaczyna nabierać klasy (może uda mi się zasłonić wściekły niebieski bijący z kafelków…); zamieniam krzykliwe flakoniki, butelki, tubki ze zdechłą truskawką na dostojne opakowania z białymi etykietami bez obrazków.

Design zdobi kosmetyk zenja blog0004

Zastanawiam się powoli, gdyż jeszcze mi nie grozi zakup upragnionych produktów Aesop lub L:A BRUKET. Kiedy robiłam research do tego wpisu, mając nadzieję, że natknę się na powalający artykuł, wpadł w moje oczy wywiad z Katarzyną Kaliną, przeprowadzony przez Marię Kowalczyk. Pani Katarzyna pracowała w polskiej fabryce opakowań kosmetycznych i farmaceutycznych. Jej dwie wypowiedzi wstrząsnęły mną, pozwolę sobie je przytoczyć:
Na pewno wie pani dużo na temat kosmetyków. Jaką wartość ceny produktu, który kupuję w perfumerii stanowi krem a jaką jego opakowanie?
Z tego co wiem to 50 procent wartości kremu stanowi jego opakowanie (np. tubka), a do tego dochodzi jeszcze zakrętka i nieraz kartonowe opakowanie zewnętrzne… Cena samego produktu nie przekracza więc 50 procent jego wartości.
Zresztą, pracując w takiej fabryce poznałam wiele sekretów firm kosmetycznych. Znam adresy fabryk, do których dostarczaliśmy tuby i wiem, że produkują w nich nie tylko marki z półki premium, ale i te massmarketowe. Receptury kremów X za 400 złotych są niemal te same co kremów Y za 40 zł, bo powstają z tych samych komponentów w tych samych laboratoriach.
Czy mając taką świadomość kupuje pani częściej kremy Lancome czy Ziaja?
Najlepiej jest być otwartym. Owszem, mogę zaszaleć i kupić ekskluzywny kosmetyk, choć wiem, że niestety znam jego dokładną cenę, i się nim cieszyć. Ale kupując balsam za 7 złotych, też wiem, że mogę być z niego zadowolona. Bo jego cena wcale według mnie i mojej wiedzy nie świadczy o braku działania. Może być równie dobry, jak ten za 300 złotych. I prawdopodobnie taki jest.
W wywiadzie nie został poruszony aspekt marży dla firmy, dystrybutorów i pośredników. Domyślam się jednak, że stanowi on większą część ceny kosmetyku. Czyli jeśli już zaszaleję i nabędę balsam do ciała za ponad 100 zł, to muszę mieć świadomość, że lwia część tej ceny poszła na liczne marże, ładny wystrój sklepu, w którym jest on sprzedawany (zobaczcie, jak Aesop projektuje wnętrza swoich sklepów), zarobki dla pracowników, opakowanie i na końcu na samą zawartość…

Wpis powstał w ramach wyzwania blogowego organizowanego przez Savethemagicmoments 🙂


Design zdobi kosmetyk zenja blog02