Browsing Tag:

gratis

In design, do pobrania, grafika, rozwój osobisty on
19 października 2015

Zajęcie na jesienne wieczory – listy

Lista zakupów, lista zadań, lista porządków, etc. Założę się, że każdemu z Was przynajmniej raz w życiu zdarzyło się ułożyć jakąś listę. Mam rację? Czasami w weekend sobie odpuszczam i żadnej nie układam, ale na co dzień lista to mój „must-have”.

Trochę mi zajęło, zanim się przekonałam, że listy mają sens. Wydawało mi się, że jest to czasochłonne zajęcie, dlatego wykonałam eksperyment: założyłam sobie 30 minut na ułożeniu listy zadań. Okazało się, że po 10 minutach byłam już gotowa. Wtedy dotarło do mnie, że nawet gdybym poświęcała na to 20 minut dzienne, to i tak dużo czasu nie stracę, a tak naprawdę tylko zyskam na tym: odciążę umysł, zazwyczaj przeciążony wieloma sprawami i uporządkuję sobie dzień.

Uff, uporałam się z tematem list zadań, porządków i nawet zakupów. To moje codzienne towarzyszki. Teraz przyszedł czas na podwyższenie sobie poprzeczki; stworzenie nowych list. Zainspirowała mnie do tego Jaskółczórnia, pokazując listę filmów nominowanych do Oscara (już nie pamiętam od którego roku), które sukcesywnie ogląda, i portal z listami różnego rodzaju (pisałam Wam o nim w 3po3). Jeden bodziec plus drugi zaowocowały pomysłem na ułożenie nowych list, które będę tworzyć i wypełniać podczas jesiennych wieczorów. Oto owe listy:

  • filmy, które planuję obejrzeć,
  • książki do przeczytania,
  • miejsca w okolicy do zwiedzenia,
  • kawiarnie do odwiedzenia,
  • sesje zdjęciowe do zrobienia,
  • blogi/strony do poczytania,
  • rzeczy DIY do wykonania.

jesienne zajęcie lista0005

Tak właściwie nie jest to zadanie aż takie wymagające dla mnie, gdyż posiadam na komputerze foldery, do których wrzucam linki kawiarń, miejsc, filmów, książek. Mam nawet folder z osobami, z którymi chciałabym kiedyś współpracować 🙂 Postanowiłam część planów spisać, aby mieć dostęp do nich „od ręki”, w nadziei, że częściej będę je realizować. Dodatkowo lubię czerpać przyjemność z odhaczania kolejnych punktów z listy. Też znacie to uczucie? 🙂

Gdybyście mieli ochotę stworzyć własne listy, które będziecie realizować długoterminowo, to zachęcam do ściągnięcia szablonu, który przygotowałam specjalnie na tą okazję 🙂 Udostępniam w wersji czarno-białej z możliwością własnoręcznego pokolorowania oraz w wersji kolorowej. Dajcie znać, czy szablon Wam się przydał 🙂 Jestem też niezmiernie ciekawa, jakie listy układacie?


Wpis powstał w ramach wyzwania blogowego, organizowanego przez Wtrampkachdocelu 🙂

jesienne zajęcie lista0001 jesienne zajęcie lista0002

In blogowanie, diy/tutorial, do pobrania, grafika, kawa on
29 września 2015

Październikowa organizacja

Z jednej strony cieszę się na nadchodzący miesiąc, z drugiej strony mam pewne obawy… Czeka mnie przeprowadzka! Już miesiąc temu rozpoczęłam segregację rzeczy, aby powyrzucać niepotrzebne graty. Czyli od miesiąca przez mój korytarz przeciśnie się tylko wychudzona fretka (na szczęście taka ze mną nie mieszka :-), ale nie dlatego że umarła z głodu!).

pazdziernikowa organizacja zenja blog porzadki
więcej moich zmagań na zenjowym fanpejdżu 🙂
Do tego dochodzi prowadzenie bloga oraz mojej działalności fotograficznej. Aby nie przegapić niczego, co się dzieje w blogosferze (a może to się zdarzyć, jeśli stracę poczucie czasu, zakopując się w pudłach), chcę się wcześniej zorganizować. Lubię sobie zapisywać daty wyzwań, linkowych party i nazwy postów, które dołączyły do wymienionych akcji. A to wszystko robię w zenjowym kalendarzu. Tym razem okładkę Wyście wybrali, głosując na nią na fanpejdżu. Wybór padł na kaktusy (przez co Emma, która również kandydowała na miss okładki, trochę posmutniała). Zachęcam Was do pobrania i wydruku wersji czarno-białej (aby samemu pokolorować) lub kolorowej. Wystarczy kliknąć na podświetlone wyrazy w poprzednim zdaniu, a otworzy się nowe okno z plikiem, który zapisujemy na dysku lub od razu drukujemy. Jeśli nie macie nic wspólnego z blogosferą, to oczywiście i Wam posłuży ten kalendarz do zapisywania sobie krótkich notatek, urodzin lub wydarzeń. Ja lubię na tym kalendarzu zaznaczać tylko blogowe sprawy, gdyż do zawodowych i prywatnych rzeczy mam inny kalendarz.
padziernikowa organizacja zenja blog0003
padziernikowa organizacja zenja blog0002
Dodatkowo mam dla Was listę zadań do kompletu 🙂 Pobieramy ją w wersji kolorowej i czarno-białej.

Jeśli macie jakieś uwagi odnośnie kalendarza i listy zadań, to z chęcią poczytam w komentarzach! Będę kontynuować produkcję tych „narzędzi”, dlatego zależy mi na Waszym feedbacku.

Jeszcze się z Wami nie żegnam! Spieszę z moim pierwszy kubkiem, który własnoręcznie popisałam 🙂 Uparłam się, że nie będę zamawiać online jednego pisaka do porcelany i że na pewno znajdę go w sklepie papierniczym. Byłam w 3 i nic. Właśnie w tym ostatnim sprzedawca doradził mi, abym kupiła zwykły marker wodoodporny i spróbowała. Udało się! Tylko lepiej nie myć w zmywarce. Polecam najpierw naszkicować sobie wzór ołówkiem i potem go poprawić markerem.

Macie duże plany na październik? A może też się przeprowadzacie?

padziernikowa organizacja zenja blog0001

In diy/tutorial, do pobrania on
11 września 2015

Organizacja na biurku – mini tutorial

Czy potrzebujecie czasami małego schowka na biurku, aby coś ważnego w nim przechować i żeby nie zajmował dużo miejsca? Ja tak!
Jak zdążyliście zauważyć na podstawie zdjęć z mojego fanpejdża; kaczki i inne stwory wynajmują u mnie powierzchnię biurkową, dlatego też niewiele miejsca zostało dla kolejnych lokatorów, a byliby mile widziani. W związku z tym stworzyłam małe pudełko, którego wielkość nadaje się do przechowywania rachunków. Przyznaję się, że jestem jedną z tych klientek, które w sklepie czekają cierpliwie na wydruk rachunku albo proszą o niego, jeśli sprzedawca odruchowo go wyrzuci. Gromadzę te papierzyska, aby kontrolować finanse. Mam od tego specjalną szufladę w komodzie, ale wygodniej byłoby mi wrzucać przez cały tydzień owe rachunki do pudełka, które mam pod ręką, a potem go opróżnić, tym sposobem szykując go na kolejny tydzień wydatków. Oczywiście mogłabym kupić takie pudełko, tylko że:
  1. nie dostosowałabym wielkości do moich potrzeb,
  2. nie miałabym satysfakcji z wykonania własnej roboty,
  3. możliwe, że nie znalazłabym odpowiedniej wersji kolorystycznej 🙂
Zachęcam Was do stworzenia takiego maleństwa i wykorzystania wg własnych upodobań. Jeśli to uczynicie, podzielcie się proszę komentarzem, do czego Wam posłuży 🙂
Przygotowałam szablon w pdf-ie do pobrania i druku. Polecam, aby w ustawieniach drukarki wybrać opcję dostosowania wydruku do całej kartki.
Na szablonie znajdziecie linie przerywane, oznaczają od miejsce przecięcia.
pudelko kolaż zenja blog!

Tak właściwie nie musicie czytać instrukcji obsługi, można bez niej pokombinować, jednak chcę się upewnić, że wszystko jest jasne, dlatego ją stworzyłam:

  1. Wybieramy karton, z którego zostanie zrobione pudełko. Ja udałam się do sklepu papierniczego po grubszy karton. Kosztował mnie około 5-6 zł, ale jest tak duży, że mogłabym zrobić z 20 takich pudełek 🙂
  2. Drukujemy szablon na zwykłej kartce.
  3. Wycinamy szablon.
  4. Przykładamy szablon do kartonu i obrysowujemy ołówkiem. Uwaga: zróbcie to na lewej stronie kartonu, aby w razie zabrudzeń (od paluszków, które np. służą do podjadania 🙂 ), nie było ich widać.
  5. Dorysowujemy sobie linijką brakujące krawędzie.
  6. Zaginamy krawędzie, pomagając sobie linijką.
  7. Wycinamy na spokojnie.
  8. Składamy pudełko.
  9. Możemy ewentualnie skleić zakładki, lecz nie jest to koniecznie. Dodatkowo można coś nakleić na pudełku lub narysować.
  10. Gotowe! Poziom satysfakcji teraz rośnie i rośnie! Mamy coś, co stworzyliśmy naszymi rękami, jest urocze oraz praktyczne! 🙂

pudełko szablon box zenja blog0002 pudełko szablon box zenja blog0003 pudełko szablon box zenja blog0001

In do pobrania, fotografia, grafika, wyzwanie on
4 września 2015

Jak Zenja to robi? Obróbka zdjęć + freebie

Spotkałam się ze stwierdzeniem, że obecnie wszyscy jesteśmy fotografami. Zgodzicie się z tym? Niektórzy codziennie naciskają przycisk w swoim smartfonie, po którym następuje dzwięk imitujący spust migawki. Pokuszę się o opinię, że Helmut Newton pewnie zrobił mniej zdjęć za swojego życia niż nie jeden bloger, a był dosyć płodnym fotografem! A propos blogowania, to dzięki niemu i ja też więcej fotografuję. Głównie lustrzanką i iPadem. A skoro wykorzystuję tablet, to zainteresowałam się aplikacjami do obróbki zdjęć. Podzielę się z Wami dwiema, których zawsze używam. Kilka osób pytało się mnie o programy do montowania kolaży ze zdjęć, więc też je pokażę. To będzie post techniczny, instruktażowy.

Pokażę Wam mój system działania w oparciu o iPada, jednakże na innym tablecie i telefonie również można go zastosować. Mam zasadę: najpierw edytuję zdjęcie w Snapseedzie, a potem w VSCOcamie (oba programy działają również w urządzeniach z Androidem). Dlaczego tak? Snapseed daje możliwość w miarę dobrego rozjaśnienia zdjęcia poprzez wyciągnięcie szczegółów z cienia. Dodatkowo dobrze wyostrza i robi winietę wokół zdjęcia (rozjaśnienie lub przyciemnienie brzegów zdjęcia). Natomiast VSCOcam ładnie dopasowuje kolory.

obróbka zdjęcia zenja1

Jak to wygląda w praktyce, zobaczcie na tym przykładzie:

1. Zrobiłam zdjęcie iPadem.

2. Wrzucam je do Snapseeda.

3. Z folderu narzędzia wybieram „poprawki”.

4. Przechodzę do opcji oświetlenie i poruszam suwakiem (przeważnie wybieram liczbę bliżej 100),

5. Dodaję trochę „jasności”,

6. Zwiększam odrobinę kontrast,

7. Zwiększam „prześwietlenie”,

8. Jeszcze delikatnie zwiększam jasność.

9. Przechodzę do folderu „szczegóły” i tutaj też suwakiem zwiększam ostrość do około „30”,

10. Zapisuję kopię zdjęcia.


Wstępnie obrobione zdjęcie otwieram w VSCOcam, a następnie:

1. Czasami lubię się pobawić, sprawdzając różne efekty. W tym celu wybieram ikonkę z pędzlem, gdzie znajdują się gotowe filtry. Moje ulubione to „analog”, „mellow” i „hypebeast”. Jeśli się decyduję na jeden z nich, to ustawiam suwak na 30-70% pokrycia. Potem dopieszczam zdjęcie poprzez suwaki z folderu „narzędzia”. Ale to tylko ciekawostka; załóżmy, że tym razem nie użyłam filtra. Dalej następuje:

2. Przechodzę do folderu „narzędzia” i wybieram ikonę z termometrem. Obniżam temperaturę zdjęcia, czyli dodaję trochę niebieskiego koloru, aby zdjęcie nie było żółtawe,

3. Uspokajam kolory dodając odcienia zielonego (ikonka imituje zakraplacz i trzeba wybrać ujemne cyfry),

4. Przechodzę do kolorowania cieni (ikonka zakraplacza z literką „s”). Tutaj korzystam ze różnych opcji, w zależności od humoru 🙂 Do tego zdjęcia wybrałam niebieskie cienie na poziomie „9”.

5. Cienie są dla mnie teraz za jasne, dlatego zwiększam kontrast.

6. Przyszedł czas na moją ulubioną ikonkę: nasycenie (saturation). Wybrałam poziom „-3”.

7. Zdjęcie gotowe 🙂

Oto cały mój sekret obróbki zdjęć 🙂 Zobaczcie jeszcze dwa inne przykłady. Jeden z bardzo złym światłem, a drugi to zdjęcie z pleneru. Zdaję sobie sprawę, że jeśli mocno rozjaśniam zdjęcie, to ziarno się powiększa, czyli zdjęcie jest gorszej jakości. Dla mnie ma to swój urok i nie przeszkadza mi w wrzuceniu go na instagrama lub facebooka.

obróbka zdjęć zenja blog0004

Przejdę do montowania kolaży. Wykorzystuję kilka aplikacji. Najbardziej lubię InstaCollage i Photo Scrap. Niestety nie doszukałam się androidowskich odpowiedników. Jest jednak sporo podobnych. InstaCollage posiada dużo szalonych kształtów ułożenia zdjęć. Bardzo podobają mi się plastry miodu. Natomiast Photo Scrap ma więcej tradycyjnych form, jednakże daje opcje wyboru grubości i koloru krawędzi. Praca z tymi programami wygląda podobnie; do demonstracji wybrałam Photo Scrap: zaznaczamy zdjęcia, które chcemy zmontować, wybieramy opcję układu zdjęć, kombinujemy suwakiem „border”, aby wybrać zadowalający efekt i voilà!

kolaż instrukcja obróbki zenja

Nie dodałam, że wszystkie aplikacje są bezpłatne 🙂

Dotrwaliście do końca? 🙂 Jeśli tak, to na deser mam dla Was listę zadań do pobrania. Przy publikacji kalendarza, jedna z czytelniczek napisała, iż przydałaby się lista do kompletu. No i jest! Częstujcie się 🙂

obróbka zdjęć zenja blog0002 obróbka zdjęć zenja blog0001

A na koniec pytanie do Was: polecicie ulubiony program do obróbki zdjęć? Taki codzienny, najlepiej w bezpłatnej wersji 🙂


I jeszcze jedno, tutaj można pobrać nieobrobione zdjęcie z powyższego instruktażu, przećwiczyć na nim opisaną procedurę i zobaczyć, czy efekt jest identyczny z moim 🙂 Chwalcie się w komentarzach wynikami swych zmagań. Umieram z ciekawości, żeby zobaczyć Wasze prace! Fajnie też będzie porównać je ze sobą 🙂 No to do dzieła!

Zastrzegam, że zdjęcia nie można publikować i wykorzystywać do jakichkolwiek innych celów poza komentarzem do niniejszego wpisu.


Post powstał w ramach wyzwania blogowego Lifestylerki 🙂