3po3 #13

Brrr, jak zimno! A wcale nie siedzę teraz na zewnątrz! Tak właściwie piszę do Was z pracowni, którą widzicie na stronie głównej Zenji. Czapka, ponczo, wełniane getry, zaciągnięte na grube rajtki, nie chcą mnie rozgrzać, więc posilam się kawą i… kreatywnymi linkami z sieci, czyli tworzę 3po3! Tym razem przygotowałam miksturę z dużą dozą designu i architektury wnętrz. Tę edycję okraszam zdjęciami wykonanymi podczas wypadu w rodzinne strony.

3po3 #13 inspirujace linki zenja blog2

Niecodzienne miejsca:

1. Uwielbiam odkrywać nowe miejsca z dobrym jedzeniem, dlatego od razu przypadł mi do gustu ranking ciekawych restauracji. A gdzie Wy mielibyście ochotę zjeść kolację? Pod wodą, z kotami, po ciemku czy na ubikacji? 🙂

2. Twórczyni słowa „szafiarka” – Ryfka świetnie sfotografowała wyjątkowy hotel „Przychodnia”. Nazwa jak najbardziej trafiona – kroplówek i miednic tu pod dostatkiem!

3. Kto chciałby wykąpać się w basenie na dachu wieżowca z widokiem na Singapur? 🙂 JA!

3po3 #13 inspirujace linki zenja blog0004

Miłość do drewna:

1. Uwielbiam nie tylko wygląd drewna, ale też jego zapach, dlatego chciałabym mieć takowy domek albo przynajmniej z drewnianymi elementami; nie pogardziłabym zabudową ze sklejki, która sprytnie ukrywa łóżko. Tylko nie wiem, czy nie przemalowałabym jej na biało. Tak na marginesie; zaprezentowane mieszkanie opisanie jest jako niewielkie. Jego metraż to 74m2…

2. Zastanawiam się, czy dałabym się namówić na kuchnię z tego samego drewna, co cały dom. Dziwna opcja, ale ciekawa, warto tutaj zajrzeć.

3. Od dłuższego czasu rozglądam się za ładną szkołą jogi, ponieważ chcę nauczyć się relaksacji. Oprócz dobrych instruktorów ważne jest dla mnie wnętrze, aby inspirowało i koiło nie tylko ciało, ale i duszę 🙂 Mogłabym chodzić do australijskiego Good Vibes, które łączy zamiłowanie do sklejki i białych cegieł.

3po3 #13 inspirujace linki zenja blog0005

Różności:

1. Alabasterfox zrobiła dobrą robotę, gromadząc w jednym miejscu kilkanaście przydatnych linków z informacjami dla początkujących blogerów. Polecam!

2. Natomiast Zwierz Popkulturalny również nie leniuchował i skrobnął wpis o zimowych premierach kinowych. Już nie umiem się doczekać „Tale of Tales”. A na co Wy czekacie?

3. A ja tymczasem trochę się obijałam, gdyż zafundowałam sobie chwilę 3po3 #13 inspirujace linki zenja blog1relaksu i stworzyłam własne animowane alter ego. Widać podobieństwo?! 🙂 Wy też możecie tutaj to uczynić.


3po3 #13 inspirujace linki zenja blog

Kreatywne linki z sieci, czyli 3po3 #12

To już dwunasta edycja 3po3 – inspirujących linków z sieci, na które się ostatnio natknęłam. Tym razem tłem do prezentacji owych wirtualnych miejsc, będzie prawdziwe miejsce – Otwock Wielki. Byłam w nim po raz pierwszy i mam nadzieję, że nie ostatni! Panuje tam magiczna cisza, którą od czasu do czasu przerywają odgłosy dzikich kaczek albo łabędzi (wybaczcie, nie rozróżniłam dźwięku). Czułam się jak w melancholijnym świecie Emily Dickinson.


Do pooglądania:

1. Zakochałam się w mieszkaniu Joanny! Zaskakuje pomysłami od samego przedpokoju, w którym to znajdują się krzesła kinowe po kącik do pracy z półkami na nici, salon, kuchnię czy taras. Jestem w stanie co kilka dni patrzeć na jej zdjęcia i doszukiwać się nowych szczegółów.

2. Również kolorowe mieszkanie posiada Syl, która pochodzi z Polski, a mieszka w Niemczech. Jest świetnym fotografem, głównie wnętrz. Z jej zdjęć bije radość życia 🙂

3. Przypadkowo (jak to zwykle bywa w „internetach”) natrafiłam na kilkuodcinkowe reality show, w którym szukano kandydata na stażystę. W jeden wieczór zobaczyłam wszystkie odcinki, gdyż byłam ciekawa, jak sprawa wygląda w USA. Domyślam się, że w reality shows wszystko jest podkoloryzowane, lecz i tak warto zerknąć na tą produkcję, aby co nie co podglądnąć życia stażysty 🙂 PS Można przewidzieć, kto wygra… 🙂

zenja blog 3po3 edycja120003

Do wypróbowania:

1. Już testowałam jedno narzędzie do tworzenia pisma odręcznego i niestety mój font nie wyszedł dobrze. Spróbuję wypróbować darmowe MyScriptFont. Ciekawe, co mi wyjdzie 🙂 Chyba że znacie inną aplikację albo stronę?

2. Łukasz z bloga Zdobrąksiążką polecił mi wpis Ilojleen na temat kredek. Jest bardzo dobry, gdyż obszernie tłumaczy rodzaje kredek, techniki kolorawania, itd. Dlatego i ja go Wam rekomenduję, jeśli nie wiecie, co kupić i czym rysować 🙂

3. Czy czasami nie macie pomysłu, jakie zrobić zdjęcia na bloga? Mi się to zdarza, w związku z czym zaczęłam tworzyć tablicę na Pintereście ze zdjęciami, które mogą zainspirować do wykonania własnych! Zapraszam do śledzenia, bo będzie ich coraz więcej.

zenja blog 3po3 edycja120002

Ciekawostki:

1. Na blogu Pauliny przeczytacie o 20 pomysłach na roczne wyzwania. Paulina wie, o czym pisze, gdyż sama postawiła sobie ambitny cel: w rok ma zamiar zrobić 365 nowych rzeczy! 🙂

2. Słyszeliście o biurku „na stojąco”, czyli biurku tak wysoko ustawionym, aby przy nim stać? Ostatnio zastanawiam się nad nim. Jeśli już testowaliście, to dajcie proszę znać w komentarzach. Na razie jestem po lekturze recenzji Przemysława.

3. Na koniec strona, którą będę często przeglądać. Jeśli jesteście wielbicielami list, to i Wy również na niej utkniecie 🙂 Na Listschallanges znajdziecie wszelakie rankingi; od najlepszych youtuberów, po topowe „bucket lists”, wspomnienia z dzieciństwa i najbardziej znanych ludzi o nazwisku „Jones” 🙂

zenja blog 3po3 edycja120004

A beautiful book, not mess!

Pamiętacie, jak zadeklarowałam w czerwcowym poście, że podczas letnich upałów przeczytam 3 książki? Jestem gotowa z „A beautiful mess photo idea book” (ABM) autorstwa sióstr: Elisie Larson i Emmy Chapman, które prowadzą bloga „A beautiful mess”. Książkę mam już od jakiegoś czasu i trochę ją przeglądałam, ale bez specjalnego zagłębiania się. Dopiero teraz ostro przysiadłam i rozprawiłam się z nią 🙂 Myślę, że pomogło mi w tym miejsce; idąc do biblioteki nie zabrałam ze sobą komputera, tylko samą księgę i notatniki, aby się skupić wyłącznie na tym, co chciałam. Dwa takie wypady spowodowały, że lekko i przyjemnie skonsumowałam ABM-a. Nawiasem mówiąc/pisząc, wydaje mi się, że widok innych osób w bibliotece, które ostro czytają lub piszą, duża przestrzeń oraz niekończący się sufit i klimatyzacja, również pomogły mi się skupić. Zwłaszcza to ostatnie 🙂 Dlatego i dzisiaj udaję się do biblioteki, aby rozprawić się z Austinem Kleonem!
zenja blog backstage buw
Wracając do książki ABM: przeczytacie tutaj bardzo subiektywną opinię. Zwłaszcza że nie sugerowałam się innymi recenzjami. Ba, nawet ich nie czytałam. Nie chciałam, aby na mnie wpłynęły, przez co moja byłaby podobna do innych.
Pozycja jest ciekawa dla mnie z dwóch powodów: napisana przez blogerki i o tematyce fotograficznej. Czyli świetna mieszanka! Książka ukazała się w 2013 r., co rzuca się w oczy, jeśli śledzimy późniejsze poczynania sióstr na ich blogu. Teraz robią po prostu lepsze zdjęcia. Jednak nie jest źle 🙂 Podoba mi się ich podejście, w którym podkreślają, że są przede wszystkim blogerkami, a nie pro fotografami. Idąc tym tropem – pokazują błędy, na których czytelnik może się uczyć. To duży plus książki.
Książka jest ładnie wydana, na dobrym papierze, w wygodnym kwadratowym formacie, liczy 240 stron, większość to zdjęcia. Tekst jest w języku angielskim na poziomie B1/B2. Miałam wrażenie, że Elsie i Emma mówią do mnie, gdyż używają potocznego języka, niepozbawionego zabawnych zwrotów.
abm książka zenja blog kolaż!
Na okładce widnieje informacja, że zawiera ona 95 fotograficznych pomysłów. Nie liczyłam, wierzę na słowo 🙂 Wiele z nich jest mi znanych, gdyż od kilku lat sama kombinuję i  rozwijam się fotograficzne. Mimo to wyciągnęłam dla siebie kilka, które planuję zrealizować, np.:
  • zrobić zdjęcie podczas jazdy na rowerze, ale w stanie spoczynku (obowiązkowo z ładnie wypełnionym koszykiem!),
  • pobawić się domowej roboty filtrami na obiektyw,
  • wydrukować czarno-białe zdjęcia i je pokolorować mazakami,
  • zrobić zaproszenia z użyciem własnych zdjęć (w ogóle fajną opcją jest robienie zaproszeń nawet na codzienne okazje, typu podwieczorek ze znajomymi czy wieczór filmowy),
  • zrobić własnoręcznie mydło,
  • kupić aktówkę i załadować do niego wywołane zdjęcia, zamiast trzymać je w dużym pudle.
ABM zawiera wiele pomocnych wskazówek, np. trick z autoportretem, polegający na wzięciu głębokiego oddechu i naciśnięciu spustu migawki, następnie na powolnym wypuszczaniu powietrza. A to wszystko po to, aby zdjęcie nie było poruszone, bo przy selfie sami trzymamy aparat w niewygodnej pozycji, przez co ręka zaczyna nam drżeć.
Siostry poświęcają dużo rozdziałów na DIY. Niektóre jak najbardziej trafione, np. niskobudżetowe pomysły na tła, obraz na płótnie z fotografii, czy poduszki z głową psa.
W książce można się doszukać kilku dziwnych, a właściwie źle wyglądających propozycji, chociaż trzeba przyznać, że idea była zacna, np. bombka ze zdjęciem czy mydło domowej roboty również ze zdjęciem.
zenja blog abm0001 zenja blog abm0002 zenja blog abm0004
Książka ABM stanowi cenne źródło wiedzy, mimo iż siostry podkreślają, że ich intencją był głównie przekaz pomysłów. Piszą o świetle, jakie jest dobre, jakie nie i pokazują na przykładach; dają wskazówki, jak sobie poradzić z niekorzystnym światłem, zwracają uwagę na głębię ostrości oraz na ustawianie znajomych/modeli przed obiektywem.
To tylko ułamek tego, co znajdziecie w książce, ale to na niego zwróciłam moją uwagę, gdyż jak pisałam, część pomysłów znałam już wcześniej 🙂 I tutaj nasuwa się pytanie, czy zatem żałuję zakupu ABM? „Absolutely not”! Tak chyba powiedziałyby Elsie i Emma 🙂 Oprócz tego, że lubię mieć książki, zwłaszcza te z fotografiami, to będę cały czas wykorzystywać tą, aby wcielać w życie zawarte w niej pomysły. Zaznaczyłam sobie je, aby nie umknęły. Dodatkowo mogę pokazywać klientom, jaki konkretnie pomysł chciałabym zrealizować. Dużo lepiej działają w tym wypadku zdjęcia niż same słowa. Jeszcze jedna sprawa: ważne jest dla mnie wspieranie innych, np. blogerów. Od lat śledzę bloga ABM i oprócz nabycia kursu nie miałam okazji, aby się „odwdzięczyć” za masę inspiracji i pomysłów, które znalazłam na tym blogu. Zakup książki jest dla mnie małą formą powiedzenia „dziękuję”.

I jak, macie ochotę zaopatrzyć się w książkę? Chyba że już ją posiadacie w swojej biblioteczce?

zenja blog abm0003

3po3 #10

W upalne dni, kiedy ciężko nam się skupić na czymś konkretnym, gdyż myślami jesteśmy np. przy klimatyzacji albo na Islandii (tam pewnie nie jest tak gorąco!), przychodzę do Was z inspiracjami. Zaczerpnijcie kreatywnej ochłody! Posilcie się estetyczną strawą 🙂 Ale najpierw polecam nacisnąć poniżej „play”, aby pozwolić sobie na chwilę relaksacji przy muzyce.

3po3 #10 napis

DIY

1. Zaczynam od mojego osobistego „number 1”, czyli od tutorialu uczącego, jak w 23 krokach zostać kotem 🙂 Moja ulubiona rada: „Śpij, śpij, jeszcze raz śpij. Im więcej śpisz, tym bardziej stajesz się kotem” 🙂

2. Czy ktoś nie zna ikeowych „hacków”? Czyli pomysłów na stworzenie czegoś nowego za pomocą mebli/rzeczy z Ikei. Zapraszam tu i tu. Czyż lampka – kot oraz zegary oklejone taśmą nie są cudowne? Normalnie nie skusiłabym się na nie, ale po metamorfozie dużo zyskują!

3. Czasami mam potrzebę umieszczenia swojego portretu w sieci, tylko ciężko mi samej pozować, bez wskazówek fotografa. Na tym blogu znalazłam kilka nieoczywistych inspiracji, które można wykorzystać przy autoportretach. Zdjęcia w kapeluszu mam już zaliczone, teraz przyjdzie kolej na wypróbowanie kwiatów, którymi można się zasłonić 🙂

zenja blog 3po3 #10 inspiro0004 zenja blog 3po3 #10 inspiro0005
Do poczytania

1. Lubię podglądać życie wpływowych ludzi, dlatego zaciekawiła mnie lista książek na lato, które poleca Bill Gates na swoim blogu. Miło jestem zaskoczona, że na niej znalazła się pozycja dot. jedzenia mięsa.

2. Polecam mocny tekst o mocnym tytule: „Czy odpoczynek stał się czymś tak trudnym, że trzeba się go uczyć”?

3. Uwielbiam biografie aktywnych kobiet. Ze smakiem przeczytałam na blogu Pauliny artykuł o Nellie Bly, kobiecie „wszystko mogącej”.

zenja blog 3po3 #10 inspiro0003 zenja blog 3po3 #10 inspiro0002
Do pooglądania

1. Zastanawialiście się, co ptaki widzą z góry? Zobaczcie ich perspektywę. Fotografie zapierają dech w piersiach! Chciałabym latać…

2. Przygotowujemy się do lądowania w… Gruzji 🙂 2 miłośników rowerów z Polski wybrało się na wycieczkę, efektem czego są takie widoki.

3. Z lądu przenosimy się do świata podwodnego. A to za sprawą fascynujących fotografii Zeny Holloway. Warto zaznaczyć, że Zena jest samoukiem! Z chęcią zamówiłabym sobie u niej sesję 🙂

zenja blog 3po3 #10 inspiro0001
PS: Odnośnie zdjęć w tym poście: z zenjowego fanpejdża wiecie, gdzie byłam kilka dni temu. Przy okazji udałam się na dach tego miejsca. Poznajecie? 🙂

Uwolnij kreatywność i wyobraźnię!

Dzisiaj jest wielki dzień! Nie tylko dlatego, że startujemy z pierwszym rysunkiem w ramach wyzwania #izdoodling (tutaj o nim pisałam), ale też z powodu drugiego wyzwania blogowego, w którym również biorę udział 🙂 Przecież jedna akcja nie koliduje z drugą?! Skoro i tak piję kawę podczas rysowania, to bez problemu mogę o tym napisać, biorąc tym sposobem udział w kawowym wyzwaniu, zorganizowanym przez Ewę z bloga Daywithcoffee.

Dzisiejszym tematem jest idealny poranek. Dla mnie to akurat najważniejsza i najmilsza część dnia. Pielęgnuje wtedy moje małe rytuały. Wstaję powoli, ale potem wystrzelam do kuchni, aby włączać ekspres do kawy i zagotować wodę. W między czasie myję zęby i odświeżam twarz. Mam wypraktykowane, że podczas tych 3 minut w łazience, ekspres zdąży zamruczeć, alarmując swoją gotować, a woda się zagotuje. Następnie robię podwójne espresso i szykuję wodę z cytryną. Wodę sączę w kuchni, a espresso zabieram do łóżka.

zenja blog wyzwanie kawa rysowanie0003 zenja blog wyzwanie kawa rysowanie0005

Właśnie w łóżku rozpoczynam czytać blogi 🙂 Brakuje jeszcze jednego elementu, żeby było idealnie… śniadania! Po parudziesięciu minutach lecę po śniadanie (czary-mary, czeka na mnie gotowe w kuchni!) i również zgarniam je do łóżka 🙂 Pałaszuję czytając dalej blogi lub oglądając vlogi. A teraz w sierpniu dojdzie jeszcze jedna czynność o poranku – rysunek! I będzie jeszcze milej 🙂 Od poniedziałku do piątku będę gryzmolić w małej krateczce na wydrukowanym szablonie. Codziennie inny temat. Następnie wykonam zdjęcie, którym się z Wami podzielę, mając nadzieję, że się ulitujecie nad moimi gryzmołami i zachęcicie mnie, abym się nie poddawała. Ja natomiast będę Wam kibicować i odkrywać w Was polskich Picasso, Monet czy innych Munchów 🙂 Aby odnaleźć się w sieci, oznaczamy nasze zdjęcia hashtagiem #izdoodling. Ilobahie również będzie nas wspierać 🙂 Oczywiście nieśmiałe osoby, biorące udział w wyzwaniu mogą w tajemnicy rysować, bez dzielenia się.

zenja blog wyzwanie kawa rysowanie0001

Jak widzicie, trochę się dzieje w tym sierpniu i trzeba sobie wszystko zorganizować, dlatego zrobiłam kalendarz na ten miesiąc. Zachęcam do pobrania! Jest w dwóch wersjach do pobrania: z kolorami (klik) i do samodzielnego pokolorowania (klik). Lubię mieć kilka kalendarzy, dlatego ten przeznaczyłam na akcje blogowe, aby o nich nie zapomnieć.

zenja blog wyzwanie kawa rysowanie0002

Jeszcze jedna sprawa… Poniżej możecie zobaczyć, na jaki to pomysł wpadłam, aby zaznaczyć mój udział w wyzwaniu rysowniczym i kawowym (mam w ręce kawę, więc się liczy!). Zrobiłam filmik w postaci trailera. Mój pierwszy w życiu! Padłam ze śmiechu, jak go oglądałam, dlatego nie obrażę się, jeśli i Wam to się zdarzy 🙂 Jak widzicie – wyzwania wzmagają kreatywność i wytwarzanie endorfin 🙂 Bądźcie proszę łaskawi. To na serio moje pierwsze starcie z przemysłem filmowym 🙂

zenja blog wyzwanie kawa rysowanie0004No i jak?! Rysujecie i pijecie kawę, czy jakiś inny napój? No chyba że nie rysujecie, wtedy nie ma picia! 🙂