3po3 #14 inspirujące linki z sieci

Już po raz 14-ty spotykamy się w ramach cyklu 3po3, czyli 9 inspirujących linków z sieci, które znalazłam w ostatnim czasie. Tej edycji będą towarzyszyć zdjęcia z mojego krótkiego wypadu do posiadłości pisarki Zofii Kossak-Szatkowskiej i na górę Czantorię. Motywem przewodnim jest jesień, którą niezmiernie uwielbiam!


Papierowe love

1. Wiecie, że jestem fanką biurka i niezmiernie mnie cieszą wszelkie nowinki biurkowe. Niedawno odkryłam mobilne biurko z tektury. I już nie trzeba się rozstawać z ukochanym meblem! Firma Refold przygotowała w wersji siedzącej i stojącej. Jestem za opcją nr 2!

2. Pozostajemy w temacie rzeczy, których jestem fanką, weźmy na tapetę notatniki. Znacie to uczucie, jak trzeba wyrwać kartkę i potem rozjeżdża nam się cały notes? Za niedługo zapomnimy o tej nieprzyjemności! A to dzięki magnesowemu notatnikowi, w którym każda kartka jest przypięta do okładki za pomocą magnesu 🙂

3. Pamiętacie, jak niedawno pisałam o opakowaniach na kosmetyki? Znalazłam nietradycyjne opakowania na soczki, herbaty, śrubokręty, itd. Miło byłoby pić herbatę z przyczepionym do filiżanki motylkiem 🙂

3po3 inspirujące link z sieci #14 zenja blog2

Przydatne

1. Kilka dni temu musiałam obliczyć ilość słów w jednym z moich artykułów. Niestety nie miałam pod ręką odpowiedniego programu, ale na szczęście znalazłam stronę z licznikiem słów i liter. Polecam!

2. Już znamy dobrze serwis z mieszkaniami na wynajem zamiast noclegu w hotelu, a teraz wkracza portal z obiadami u prywatnych osób. To ciekawa opcja, gdyż można zobaczyć, jak wygląda proces gotowania, dowiedzieć się o składnikach, podłapać nowe pomysły na potrawy i poznać super ludzi! Niestety nasz kraj nie dołączył jeszcze do serwisu, ale jak będziecie w Berlinie czy w Paryżu, to warto skorzystać. Chociaż ceny na razie mnie przerażają… 50$ od osoby…

3. Nie mieścicie się ze swoimi meblami w mieszkaniu? A może często się przeprowadzacie? Z pomocą przychodzą sprytne i wielofunkcyjne meble. Kto nie chciałby z torebki zrobić krzesła albo z drzwi stołu do ping ponga?

3po3 inspirujące link z sieci #14 zenja blog0005

Do pooglądania

1. Zobaczcie, co zrobiło 8 studentów ze szkolnego autobusu! Robi wrażenie! Nie muszę dodawać, że to amerykańscy studenci, którzy uzbierali 20000$ na tą okazję… 🙂

2. Mam lęk wysokości, dlatego tylko przez ekran lubię podziwiać widoki z góry. Natomiast dla Olega wchodzenie na wieżowce i drapacze chmur bez zabezpieczenia to bułka z masłem! W dodatku robi świetne zdjęcia!

3. A na koniec inspirujących linków coś (mam nadzieję) rozczulającego, czyli świąteczna reklama. Takie reklamy mogę oglądać! Uroniliście łzę? 🙂

3po3 inspirujące link z sieci #14 zenja blog0003 3po3 inspirujące link z sieci #14 zenja blog0004

Jak Zenja to robi? Obróbka zdjęć + freebie

Spotkałam się ze stwierdzeniem, że obecnie wszyscy jesteśmy fotografami. Zgodzicie się z tym? Niektórzy codziennie naciskają przycisk w swoim smartfonie, po którym następuje dzwięk imitujący spust migawki. Pokuszę się o opinię, że Helmut Newton pewnie zrobił mniej zdjęć za swojego życia niż nie jeden bloger, a był dosyć płodnym fotografem! A propos blogowania, to dzięki niemu i ja też więcej fotografuję. Głównie lustrzanką i iPadem. A skoro wykorzystuję tablet, to zainteresowałam się aplikacjami do obróbki zdjęć. Podzielę się z Wami dwiema, których zawsze używam. Kilka osób pytało się mnie o programy do montowania kolaży ze zdjęć, więc też je pokażę. To będzie post techniczny, instruktażowy.

Pokażę Wam mój system działania w oparciu o iPada, jednakże na innym tablecie i telefonie również można go zastosować. Mam zasadę: najpierw edytuję zdjęcie w Snapseedzie, a potem w VSCOcamie (oba programy działają również w urządzeniach z Androidem). Dlaczego tak? Snapseed daje możliwość w miarę dobrego rozjaśnienia zdjęcia poprzez wyciągnięcie szczegółów z cienia. Dodatkowo dobrze wyostrza i robi winietę wokół zdjęcia (rozjaśnienie lub przyciemnienie brzegów zdjęcia). Natomiast VSCOcam ładnie dopasowuje kolory.

obróbka zdjęcia zenja1

Jak to wygląda w praktyce, zobaczcie na tym przykładzie:

1. Zrobiłam zdjęcie iPadem.

2. Wrzucam je do Snapseeda.

3. Z folderu narzędzia wybieram „poprawki”.

4. Przechodzę do opcji oświetlenie i poruszam suwakiem (przeważnie wybieram liczbę bliżej 100),

5. Dodaję trochę „jasności”,

6. Zwiększam odrobinę kontrast,

7. Zwiększam „prześwietlenie”,

8. Jeszcze delikatnie zwiększam jasność.

9. Przechodzę do folderu „szczegóły” i tutaj też suwakiem zwiększam ostrość do około „30”,

10. Zapisuję kopię zdjęcia.


Wstępnie obrobione zdjęcie otwieram w VSCOcam, a następnie:

1. Czasami lubię się pobawić, sprawdzając różne efekty. W tym celu wybieram ikonkę z pędzlem, gdzie znajdują się gotowe filtry. Moje ulubione to „analog”, „mellow” i „hypebeast”. Jeśli się decyduję na jeden z nich, to ustawiam suwak na 30-70% pokrycia. Potem dopieszczam zdjęcie poprzez suwaki z folderu „narzędzia”. Ale to tylko ciekawostka; załóżmy, że tym razem nie użyłam filtra. Dalej następuje:

2. Przechodzę do folderu „narzędzia” i wybieram ikonę z termometrem. Obniżam temperaturę zdjęcia, czyli dodaję trochę niebieskiego koloru, aby zdjęcie nie było żółtawe,

3. Uspokajam kolory dodając odcienia zielonego (ikonka imituje zakraplacz i trzeba wybrać ujemne cyfry),

4. Przechodzę do kolorowania cieni (ikonka zakraplacza z literką „s”). Tutaj korzystam ze różnych opcji, w zależności od humoru 🙂 Do tego zdjęcia wybrałam niebieskie cienie na poziomie „9”.

5. Cienie są dla mnie teraz za jasne, dlatego zwiększam kontrast.

6. Przyszedł czas na moją ulubioną ikonkę: nasycenie (saturation). Wybrałam poziom „-3”.

7. Zdjęcie gotowe 🙂

Oto cały mój sekret obróbki zdjęć 🙂 Zobaczcie jeszcze dwa inne przykłady. Jeden z bardzo złym światłem, a drugi to zdjęcie z pleneru. Zdaję sobie sprawę, że jeśli mocno rozjaśniam zdjęcie, to ziarno się powiększa, czyli zdjęcie jest gorszej jakości. Dla mnie ma to swój urok i nie przeszkadza mi w wrzuceniu go na instagrama lub facebooka.

obróbka zdjęć zenja blog0004

Przejdę do montowania kolaży. Wykorzystuję kilka aplikacji. Najbardziej lubię InstaCollage i Photo Scrap. Niestety nie doszukałam się androidowskich odpowiedników. Jest jednak sporo podobnych. InstaCollage posiada dużo szalonych kształtów ułożenia zdjęć. Bardzo podobają mi się plastry miodu. Natomiast Photo Scrap ma więcej tradycyjnych form, jednakże daje opcje wyboru grubości i koloru krawędzi. Praca z tymi programami wygląda podobnie; do demonstracji wybrałam Photo Scrap: zaznaczamy zdjęcia, które chcemy zmontować, wybieramy opcję układu zdjęć, kombinujemy suwakiem „border”, aby wybrać zadowalający efekt i voilà!

kolaż instrukcja obróbki zenja

Nie dodałam, że wszystkie aplikacje są bezpłatne 🙂

Dotrwaliście do końca? 🙂 Jeśli tak, to na deser mam dla Was listę zadań do pobrania. Przy publikacji kalendarza, jedna z czytelniczek napisała, iż przydałaby się lista do kompletu. No i jest! Częstujcie się 🙂

obróbka zdjęć zenja blog0002 obróbka zdjęć zenja blog0001

A na koniec pytanie do Was: polecicie ulubiony program do obróbki zdjęć? Taki codzienny, najlepiej w bezpłatnej wersji 🙂


I jeszcze jedno, tutaj można pobrać nieobrobione zdjęcie z powyższego instruktażu, przećwiczyć na nim opisaną procedurę i zobaczyć, czy efekt jest identyczny z moim 🙂 Chwalcie się w komentarzach wynikami swych zmagań. Umieram z ciekawości, żeby zobaczyć Wasze prace! Fajnie też będzie porównać je ze sobą 🙂 No to do dzieła!

Zastrzegam, że zdjęcia nie można publikować i wykorzystywać do jakichkolwiek innych celów poza komentarzem do niniejszego wpisu.


Post powstał w ramach wyzwania blogowego Lifestylerki 🙂

A beautiful book, not mess!

Pamiętacie, jak zadeklarowałam w czerwcowym poście, że podczas letnich upałów przeczytam 3 książki? Jestem gotowa z „A beautiful mess photo idea book” (ABM) autorstwa sióstr: Elisie Larson i Emmy Chapman, które prowadzą bloga „A beautiful mess”. Książkę mam już od jakiegoś czasu i trochę ją przeglądałam, ale bez specjalnego zagłębiania się. Dopiero teraz ostro przysiadłam i rozprawiłam się z nią 🙂 Myślę, że pomogło mi w tym miejsce; idąc do biblioteki nie zabrałam ze sobą komputera, tylko samą księgę i notatniki, aby się skupić wyłącznie na tym, co chciałam. Dwa takie wypady spowodowały, że lekko i przyjemnie skonsumowałam ABM-a. Nawiasem mówiąc/pisząc, wydaje mi się, że widok innych osób w bibliotece, które ostro czytają lub piszą, duża przestrzeń oraz niekończący się sufit i klimatyzacja, również pomogły mi się skupić. Zwłaszcza to ostatnie 🙂 Dlatego i dzisiaj udaję się do biblioteki, aby rozprawić się z Austinem Kleonem!
zenja blog backstage buw
Wracając do książki ABM: przeczytacie tutaj bardzo subiektywną opinię. Zwłaszcza że nie sugerowałam się innymi recenzjami. Ba, nawet ich nie czytałam. Nie chciałam, aby na mnie wpłynęły, przez co moja byłaby podobna do innych.
Pozycja jest ciekawa dla mnie z dwóch powodów: napisana przez blogerki i o tematyce fotograficznej. Czyli świetna mieszanka! Książka ukazała się w 2013 r., co rzuca się w oczy, jeśli śledzimy późniejsze poczynania sióstr na ich blogu. Teraz robią po prostu lepsze zdjęcia. Jednak nie jest źle 🙂 Podoba mi się ich podejście, w którym podkreślają, że są przede wszystkim blogerkami, a nie pro fotografami. Idąc tym tropem – pokazują błędy, na których czytelnik może się uczyć. To duży plus książki.
Książka jest ładnie wydana, na dobrym papierze, w wygodnym kwadratowym formacie, liczy 240 stron, większość to zdjęcia. Tekst jest w języku angielskim na poziomie B1/B2. Miałam wrażenie, że Elsie i Emma mówią do mnie, gdyż używają potocznego języka, niepozbawionego zabawnych zwrotów.
abm książka zenja blog kolaż!
Na okładce widnieje informacja, że zawiera ona 95 fotograficznych pomysłów. Nie liczyłam, wierzę na słowo 🙂 Wiele z nich jest mi znanych, gdyż od kilku lat sama kombinuję i  rozwijam się fotograficzne. Mimo to wyciągnęłam dla siebie kilka, które planuję zrealizować, np.:
  • zrobić zdjęcie podczas jazdy na rowerze, ale w stanie spoczynku (obowiązkowo z ładnie wypełnionym koszykiem!),
  • pobawić się domowej roboty filtrami na obiektyw,
  • wydrukować czarno-białe zdjęcia i je pokolorować mazakami,
  • zrobić zaproszenia z użyciem własnych zdjęć (w ogóle fajną opcją jest robienie zaproszeń nawet na codzienne okazje, typu podwieczorek ze znajomymi czy wieczór filmowy),
  • zrobić własnoręcznie mydło,
  • kupić aktówkę i załadować do niego wywołane zdjęcia, zamiast trzymać je w dużym pudle.
ABM zawiera wiele pomocnych wskazówek, np. trick z autoportretem, polegający na wzięciu głębokiego oddechu i naciśnięciu spustu migawki, następnie na powolnym wypuszczaniu powietrza. A to wszystko po to, aby zdjęcie nie było poruszone, bo przy selfie sami trzymamy aparat w niewygodnej pozycji, przez co ręka zaczyna nam drżeć.
Siostry poświęcają dużo rozdziałów na DIY. Niektóre jak najbardziej trafione, np. niskobudżetowe pomysły na tła, obraz na płótnie z fotografii, czy poduszki z głową psa.
W książce można się doszukać kilku dziwnych, a właściwie źle wyglądających propozycji, chociaż trzeba przyznać, że idea była zacna, np. bombka ze zdjęciem czy mydło domowej roboty również ze zdjęciem.
zenja blog abm0001 zenja blog abm0002 zenja blog abm0004
Książka ABM stanowi cenne źródło wiedzy, mimo iż siostry podkreślają, że ich intencją był głównie przekaz pomysłów. Piszą o świetle, jakie jest dobre, jakie nie i pokazują na przykładach; dają wskazówki, jak sobie poradzić z niekorzystnym światłem, zwracają uwagę na głębię ostrości oraz na ustawianie znajomych/modeli przed obiektywem.
To tylko ułamek tego, co znajdziecie w książce, ale to na niego zwróciłam moją uwagę, gdyż jak pisałam, część pomysłów znałam już wcześniej 🙂 I tutaj nasuwa się pytanie, czy zatem żałuję zakupu ABM? „Absolutely not”! Tak chyba powiedziałyby Elsie i Emma 🙂 Oprócz tego, że lubię mieć książki, zwłaszcza te z fotografiami, to będę cały czas wykorzystywać tą, aby wcielać w życie zawarte w niej pomysły. Zaznaczyłam sobie je, aby nie umknęły. Dodatkowo mogę pokazywać klientom, jaki konkretnie pomysł chciałabym zrealizować. Dużo lepiej działają w tym wypadku zdjęcia niż same słowa. Jeszcze jedna sprawa: ważne jest dla mnie wspieranie innych, np. blogerów. Od lat śledzę bloga ABM i oprócz nabycia kursu nie miałam okazji, aby się „odwdzięczyć” za masę inspiracji i pomysłów, które znalazłam na tym blogu. Zakup książki jest dla mnie małą formą powiedzenia „dziękuję”.

I jak, macie ochotę zaopatrzyć się w książkę? Chyba że już ją posiadacie w swojej biblioteczce?

zenja blog abm0003

3po3 #10

W upalne dni, kiedy ciężko nam się skupić na czymś konkretnym, gdyż myślami jesteśmy np. przy klimatyzacji albo na Islandii (tam pewnie nie jest tak gorąco!), przychodzę do Was z inspiracjami. Zaczerpnijcie kreatywnej ochłody! Posilcie się estetyczną strawą 🙂 Ale najpierw polecam nacisnąć poniżej „play”, aby pozwolić sobie na chwilę relaksacji przy muzyce.

3po3 #10 napis

DIY

1. Zaczynam od mojego osobistego „number 1”, czyli od tutorialu uczącego, jak w 23 krokach zostać kotem 🙂 Moja ulubiona rada: „Śpij, śpij, jeszcze raz śpij. Im więcej śpisz, tym bardziej stajesz się kotem” 🙂

2. Czy ktoś nie zna ikeowych „hacków”? Czyli pomysłów na stworzenie czegoś nowego za pomocą mebli/rzeczy z Ikei. Zapraszam tu i tu. Czyż lampka – kot oraz zegary oklejone taśmą nie są cudowne? Normalnie nie skusiłabym się na nie, ale po metamorfozie dużo zyskują!

3. Czasami mam potrzebę umieszczenia swojego portretu w sieci, tylko ciężko mi samej pozować, bez wskazówek fotografa. Na tym blogu znalazłam kilka nieoczywistych inspiracji, które można wykorzystać przy autoportretach. Zdjęcia w kapeluszu mam już zaliczone, teraz przyjdzie kolej na wypróbowanie kwiatów, którymi można się zasłonić 🙂

zenja blog 3po3 #10 inspiro0004 zenja blog 3po3 #10 inspiro0005
Do poczytania

1. Lubię podglądać życie wpływowych ludzi, dlatego zaciekawiła mnie lista książek na lato, które poleca Bill Gates na swoim blogu. Miło jestem zaskoczona, że na niej znalazła się pozycja dot. jedzenia mięsa.

2. Polecam mocny tekst o mocnym tytule: „Czy odpoczynek stał się czymś tak trudnym, że trzeba się go uczyć”?

3. Uwielbiam biografie aktywnych kobiet. Ze smakiem przeczytałam na blogu Pauliny artykuł o Nellie Bly, kobiecie „wszystko mogącej”.

zenja blog 3po3 #10 inspiro0003 zenja blog 3po3 #10 inspiro0002
Do pooglądania

1. Zastanawialiście się, co ptaki widzą z góry? Zobaczcie ich perspektywę. Fotografie zapierają dech w piersiach! Chciałabym latać…

2. Przygotowujemy się do lądowania w… Gruzji 🙂 2 miłośników rowerów z Polski wybrało się na wycieczkę, efektem czego są takie widoki.

3. Z lądu przenosimy się do świata podwodnego. A to za sprawą fascynujących fotografii Zeny Holloway. Warto zaznaczyć, że Zena jest samoukiem! Z chęcią zamówiłabym sobie u niej sesję 🙂

zenja blog 3po3 #10 inspiro0001
PS: Odnośnie zdjęć w tym poście: z zenjowego fanpejdża wiecie, gdzie byłam kilka dni temu. Przy okazji udałam się na dach tego miejsca. Poznajecie? 🙂

letnia i osobista edycja z inspiracjami 3po3 #7

Aloooha! Przywitanie kojarzy mi się z latem, które właśnie wystartowało! Otwieram w takim razie blogowe okna i zapraszam do środka powiew specjalnej edycji 3po3 🙂 Podzielę się z Wami moimi planami/projektami. Podzieliłam je na 3 kategorie. Mam nadzieję, że to też będzie dla Was inspiracją i zachętą do zdradzenia mi choćby jednego ze swych letnich projektów 🙂

Jeszcze mała uwaga: trochę mnie więcej widać w tym poście, dlatego trzymajcie się mocno siedzeń, będzie jazda bez trzymanki! Za mną!
zenja blog rower0003
3 książki z mojej biblioteki
Tutaj wtrącę małą dygresję. Jak się już Wam wcześniej się przyznałam, lubię kupować magazyny, co się nie musi wiązać z ich czytaniem. Czerpię satysfakcję z tego, że mieszkają ze mną. To samo tyczy się książek. Mam kilka fajnych pozycji, które leżą sobie potulnie na regale, mimo iż je zdobyłam w pocie czoła. A właściwie, to je upolowałam. Albumy i książki zagraniczne są dla mnie za drogie w Polsce, dlatego kupuję je czasami poprzez Amazona, cierpliwie wyczekując okazji (nieraz i dwa lata!).
zenja blog rower0006
zenja blog rower0005
Postanawiam uroczyście, że odkurzę 3 książki z mojej biblioteczki i to będą:
1. Elsie Larson and Emma Chapman: „A Beautiful Mess Photo Idea Book” (tak właściwie, to już trochę przeglądałam, ale nie czytałam, dlatego chcę powrócić do lektury)
2. Austin Kleon: „Show your work!” (po poprzednim hicie – „Steal like an artist” – przyszła pora na pokazanie dzieła, które się wcześniej ukradło 🙂 Żartuję! Zobaczę, o co chodzi w tej książce i dam Wam znać – jeśli będzie Was godna)
3. Mike Rohde: „The sketchnote handbook” (post o chęci nauczenia się rysowania zobowiązuje, zatem będę działać!)
 
zenja blog rower0001

3 projekty
Również mała dygresja 🙂 Wybrałam ogólną kategorię, aby nie zasypać Was np. 3 sesjami do zrealizowania, czy 3 wycieczkami. Jeszcze padniecie, biedaki! W skrócie:
1. sesja lifestylowa: zerknijcie na moodboard (czyli tablicę inspiracji), który oddaje klimat sesji. Jeszcze nie zadecydowałam, czy sesję zrobię sama ze sobą, czy skompletuję ekipę i potraktuję jako sesję modową. Chyba że Wy zadecydujecie? 🙂
2. rysunek + notes: skoro już wybrałam książkę o rysowaniu, to wypada coś nabazgrać. Aby to nie były zwykłe bohomazy, tylko żeby postawić sobie wyżej poprzeczkę, chcę zrobić kolejny notes. Poprzedni mieliście już okazję zobaczyć 🙂
3. wycieczka rowerowa: myślę nad połączeniem jej z punktem 1. Od niedawna moja Wandzia ma trzy przerzutki, więc mogę jechać do lasu. Zresztą flamingom przyda się takie przewietrzenie 🙂
moodboard sesja las

źródła zdjęć: 1 2 3 4 5 6 7

3 filmy
1. Wystartowało już w Warszawie letnie kino, czyli masa filmów do zobaczenia na świeżym powietrzu. Albo w samochodzie 🙂 Za darmo. Szczególnie interesują mnie wtorki w ogrodzie na dachu BUW-u. Może ktoś dołączy?
2. Ciekawi mnie dokument o Amy Winehouse. Po zobaczeniu trailera jestem zaintrygowana; dużo w nim „backstagów”, prywatnych filmików i wypowiedzi Amy. To będzie mój hit sierpnia.
3. Na koniec filmowa wisienka na torcie: Future Shorts. Wyczekuję każdej edycji i już najbliższa odbędzie się w lipcu. Dla niewtajemniczonych: jest to zbiór filmów krótkometrażowych, które zostały wyróżnione na różnych festiwalach. Sprawdźcie koniecznie w Waszym mieście, czy któreś z kin studyjnych nie ma shortów w swoim repertuarze. Od jakiegoś czasu planuję napisać posta o moich ulubionych shortach, więc miejcie się na baczności! Toastdropper (genialny blog!) mnie już trochę uprzedził z tym postem, ale i tak napiszę 🙂
zenja blog rower0004
Uchylcie rąbka Waszych letnich planów; książkowych, projektowych lub filmowych 🙂 Obgryzam już paznokcie z niecierpliwością!